Przejd� do g��wnej cz�ci strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

Beata Tyszkiewicz kończy 75 lat

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Polska aktorka filmowa i telewizyjna, nazywana "polską Sophią Loren", Beata Tyszkiewicz obchodzi w środę 75. urodziny. Aktorka wystąpiła m.in. w takich filmach jak: "Rękopis znaleziony w Saragossie", "Lalka" Wojciecha J. Hasa, a także "Seksmisja" Juliusza Machulskiego.

Beata Tyszkiewicz w filmowym debiucie (L) i dzisiaj - fot. AKPA
Beata Tyszkiewicz w filmowym debiucie (L) i dzisiaj - fot. AKPA /EAST NEWS/POLFILM

Beata Tyszkiewicz jest jedną z najpopularniejszych polskich aktorek filmowych i telewizyjnych, nazywana bywa "pierwszą damą polskiego kina". Wystąpiła w ponad stu filmach, w tym produkcjach takich reżyserów jak Andrzej Wajda, Wojciech Jerzy Has, Juliusz Machulski.

Do najsłynniejszych ról Tyszkiewicz należą: rola Izabeli Łęckiej w "Lalce" (1968) oraz Donny Rebeki Uzedy w "Rękopisie znalezionym w Saragossie" (1964) Hasa; Marii Walewskiej w "Marysi i Napoleonie" (1966) Leonarda Buczkowskiego.

"Zagrałam w ponad stu filmach; zadowolona jestem może z piętnastu minut" - wyznała Tyszkiewicz w jednym z wywiadów ("Gala" nr 11, 2004).

Beata Maria Helena Tyszkiewiczówna urodziła się 14 sierpnia 1938 r. w warszawskim Wilanowie w hrabiowskiej rodzinie, herbu Leliwa. Jest córką hrabiego Krzysztofa Marii Tyszkiewicza i Barbary Rechowicz.

W trakcie wojny rodzina rozpadła się, ojciec przyszłej aktorki wyemigrował do Anglii. W szkole dziewczynka cierpiała z powodu swojego arystokratycznego pochodzenia - miała problemy z przyjęciem i zaakceptowaniem ze strony rówieśników.

Uczęszczała do szkoły Sióstr Niepokalanek w Szymanowie a w latach 1957-58 studiowała na Akademii Teatralnej w Warszawie. Następnie podjęła pracę w Telewizji Polskiej jako inspicjentka, dbając o techniczne i organizacyjne przygotowanie spektakli. W 1973 r. otrzymała uprawnienia aktorskie z Ministerstwa Kultury i Sztuki.


Na ekranie filmowym zadebiutowała w 1957 r., jeszcze jako uczennica, wcielając się w postać Klary w ekranizacji sztuki "Zemsta" Aleksandra Fredry w reżyserii Antoniego Bohdziewicza. W teatrze wystąpiła tylko w dwóch sztukach: w "Karierze Artura Ui" w reż. Erwina Axera na deskach Teatru Współczesnego w Warszawie (1962) oraz w "Za rzekę, w cień drzew" w reż. Jacka Woszczerowicza w warszawskim Teatrze Ateneum (1964).

Lata 50. i 60. to okres wielkiej aktywności zawodowej aktorki, która szybko stała się jedną z najpopularniejszych w kraju. W 1959 r. wystąpiła w dramacie "Wspólny pokój" w reżyserii Wojciecha J. Hasa, według powieści Zbigniewa Uniłowskiego. Był to pierwszy z wielu filmów, jakie Tyszkiewicz nakręci pod okiem Hasa, jednego z najwybitniejszych polskich filmowców.

Do końca lat 60. aktorka zagrała w 25 filmach, w tym m.in. w "Dziś w nocy umrze miasto" (1961) Jana Rybkowskiego; "Spóźnieni przechodnie" (1962) Gustawa Holoubka; "Pierwszy dzień wolności" (1964) Aleksandra Forda, "Rękopis znaleziony w Saragossie" (1964), "Lalka" (1968) Wojciecha J. Hasa a także "Popioły" (1965) i "Wszystko na sprzedaż" (1968) w reżyserii Andrzeja Wajdy.


Aktorka chętnie angażowana była też przez reżyserów zagranicznych. Zaprosił ją m.in. Andriej Konczałowski do roli Warwary Ławreckiej w "Szlacheckim gnieździe" według prozy Iwana Turgieniewa. W filmie zagrali Nikita Michałkow i Irina Kupczenko, a zdjęcia kręcił wybitny operator Georgi Rerberg.

"Miałam wiele szczęścia - napisała o tym filmie w felietonie "Rosyjska dusza" Tyszkiewicz. - Atmosfera była niezapomniana. Sceny wielkich przyjęć kręciliśmy w cudownych pałacach carskich pod Petersburgiem, które były oświetlone tysiącami świec. Dom Konczałowskich - Michałkowów położony niedaleko Moskwy też był jak ze sztuk Czechowa".

Aktorskie emploi, typ ról w jakich najczęściej występowała to panienka z polskiego dworku, dama z salonu. Była Marią Walewską z "Marysi i Napoleona", księżniczką Elżbietą z "Popiołów", Izabelą Łęcką z "Lalki", a nieco później także Eweliną Hańską z "Wielkiej miłości Balzaka".

"Piękna i dumna, a jednocześnie ciepła i liryczna obdarzała swoje bohaterki całym urokiem epok, które odeszły wraz z historią. W latach sześćdziesiątych powstawało sporo ekranizacji klasycznych dzieł literackich, a nikt lepiej niż Beata Tyszkiewicz nie prezentował się w stylowym kostiumie, w salonie. Role te przynosiły jej ogromną popularność, ale aktorka marzyła także o rolach ambitnych, niejednoznacznych psychologicznie i wymagających".(Culture.pl)

"Od pierwszych ról zależy bardzo wiele - powiedziała w jednym z wywiadów Tyszkiewicz. - One mogą aktora zaszufladkować. Więc we mnie reżyserzy dostrzegli dojrzałą, dzielną panienkę z dworu, potem dumną bohaterkę 'Zaduszek' Konwickiego. Tak właśnie powstał mój filmowy image". ("TeleRzeczpospolita" nr 2, 1997)

Występowała także w produkcjach wschodnioniemieckich i zachodnioniemieckich, węgierskich, francuskich a nawet indyjskich. Reżyserzy cenili jej urodę, inteligencję, dystyngowany sposób bycia i styl gry aktorskiej.

"Nie jestem przywiązana do własnego dorobku. Nigdy nie zrobiłam własnej filmografii, nie mam nawet kaset z filmami, w których wystąpiłam" - przyznawała Tyszkiewicz w rozmowie z "TeleRzeczpospolitą" w 1997 r. "Może dlatego, że nigdy nie zagrałam czegoś, co by mnie naprawdę charakteryzowało - zauważyła aktorka.

Za swoją działalność na polu kultury Tyszkiewicz była wielokrotnie nagradzana: w 1975 r. została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, w 1989 r. Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Ponadto aktorka otrzymała francuskie odznaczenia - Krzyż Kawalerski Orderu Sztuki i Literatury (1991) oraz Krzyż Kawalerski Legii Honorowej (1997), Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski (1997) a także Złoty Medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis (2008).

Ostatnim filmem, jak dotąd, w którym zagrała Tyszkiewicz jest komedia romantyczna "Listy do M." z 2011 r. Aktorka występowała także w telewizyjnych serialach, m.in. "Stawka większa niż życie" (1967-68), "Polskie drogi" (1976), "Noce i dnie" (1977) czy "Trędowata" (1999-2000).

Tyszkiewicz jest członkinią Narodowej Rady Kultury 1 i 2 kadencji a także Fundacji Kultury Polskiej, której działalność polega na wspomaganiu polskiej kultury w kraju i za granicą. Od 1994 r. aktorka pełni funkcję prezesa organizacji. Jest także przewodniczącą rady ogólnopolskiej Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą".

Tyszkiewicz, oprócz aktorstwa, zajmuje się także fotografią i pisaniem. Wystawa zdjęć, które robiła swoim córkom miała swój wernisaż w warszawskiej Zachęcie w 1999 roku i wędrowała po salach wystawowych w całym kraju.

Aktorka pisuje także felietony, występuje w telewizyjnych programach rozrywkowych, m.in. jako jurorka "Tańca w gwiazdami".

W 2003 roku opublikowała swoje wspomnienia, zatytułowane "Nie wszystko na sprzedaż".

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP

więcej o:
polska aktorka,
75 lat,
Beata Tyszkiewicz

Zwiastuny


    Skomentuj artykuł:

    Wasze komentarze (241)

    Dodaj komentarz

    ~Hania -

    Czytam te komentarze i tak sobie mysle ile jeszcze czasu trzeba , zeby ci co pisali te komentarze nabrali kultury i oglady, Ja bardzo cenie Pania Beate, to bardzo madra i inteligentna Pani, Niewazne czy ma pochodzenie hrabiowskie, czy robotnicze liczy sie w zyciu to , ze jest sie czlowiekiem a nie glupcem i prostakiem, Mysle ze w zyciu jesli nie ma sie kultury osobistej wrodzonej to mozna ja nabyc....i tego zycze tym ktorzy tak lekka reka potrafia zgnoic kazdego.... to im najlepiej w zyciu wychodzi , A starosc kazdego czeka i jnie kazdemu jest dane doczekac sie tej starosci tu nie wazne jest czy sie jest starym czy mlodym, wazny jest szacunek do czlowieka tym bardziej kiedy jest w podeszlym wieku , i ci ktorzy tak pisza cyt" stara baba" tez sie zestarzeja napewno wtedy beda wiedzieli i docenia co to znaczy dac szacunek starszym .... Zycze duzo zdrowia Pani Beacie, radosci kazdego dnia i wiele wiele usmiechu na codzien po prostu polskie 100 lat Pani Beato

    ~Kamil 29 -

    Po takiej "szlachcie" mój dziadek na konia wsiadał. Tak, gardzę tytułami dziedziczonymi po krwi :p.

    ~Lech -

    Piękna dystyngowana DAMA,mówiąca pięknym Polskim językiem i co najważniejsze była aktorką tylko aktorką nie gwiazdą z głupawego serialu .Teraz nie ma aktorów są same mega gwiazdy nie umiejące się wysłowić. 100 lat Pani Beato 100lat

    ~adam -

    Może i uznał bym ją za kobietę z klasą, ale od czasu jak słyszałem ją bluzgającą w swobodnej rozmowie jak prostacka baba, taką też ją widzę. Dziwią mnie kobiety, które chcą być traktowane jak księżniczki, a słownictwo mają jak ........ .

    ~von Hans -

    Ona taka hrabianka jak ja hrabia !!

    ~solas -

    Hrabina od lewych faktur na skupie złomu, razem z Olbrychskim.

    ~Vicomte -

    w Polsce, gdzie 95% społeczeństwa wywodzi się z chłopstwa, panuje zdrowa nienawiść do wszystkiego co arystokratyczne. To jest sukces komunizmu, że wbił ludziom do głowy: jeśli ktoś jest arystokratą, hrabią, księciem - jest twoim wrogiem, bo się uważa za lepszego od ciebie. Masz go nienawidzić, ubliżać i wyśmiewać. Pamiętaj jak cierpiał twój ojciec - biedny kmieć.

    ~mizogin -

    Tak mi przyszło do głowy, że podobnie jak miliony Polaków dały się nabrać na niebieską krew i tzw arystokratyczne dziedzictwo pewnej marnej aktorki, tak te same miliony uwierzyły, że w 1989 roku doszło do zmiany ustroju w Polsce. Analogia jest tak prosta jak prostacka jest ta baba, której na tym forum liczne butch'e liżą ceepę bez opamiętania jak np p. Hania

    ~h4 -

    jest stara i brzydka

    ~piotr -

    wymierający gatunek tzw kobiet z klasą