Przejdź do głównej części strony

× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

×

Treść dostępna również w wersji mobilnej
na m.interia.pl oraz w aplikacjach na iOS i Android

"Atlas chmur": Takiego filmu jeszcze nie było

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Najnowszy film rodzeństwa Wachowskich, wyreżyserowany wspólnie z Tomem Tykwerem "Atlas chmur", to "wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju dzieło sztuki" - uważa Tom Hanks. Polski dystrybutor obrazu - Kino Świat - udostępnił portalowi INTERIA.PL materiał przybliżający kulisy produkcji.

Tom Hanks, Halle Berry i inni na plakacie "Atlasu chmur"
Tom Hanks, Halle Berry i inni na plakacie "Atlasu chmur" /materiały dystrybutora

Jak przyznaje Tom Tykwer, napisanie scenariusza do "Atlasu chmur" zajęło twórcom filmu pełny rok. Andy Wachowski ujawnił zaś, że przełomem w pracy nad tekstem "było zrezygnowanie z sześciu odrębnych opowieści i stworzenie jednej".

"Wzięli ogromną talię kart i porządnie ją przetasowali" - tak scenopisarską strategię twórców "Atlasu chmur" podsumował Tom Hanks, który w filmie Wachowskich i Tykwera wciela się aż w 7 postaci!

"Co jeśli złoczyńca z jednej opowieści byłby pozytywnej bohaterem innej, ale grałby ich ten sam aktor?" - Lana Wachowski odtworzyła proces dochodzenia do ostatecznego kształtu "Atlasu chmur".

Partnerująca Hanksowi Halle Berry powiedziała, że w całej swojej aktorskiej karierze nie brała udziału w projekcie o podobnym rozmachu. "Pomysł, że każdy jest duszą podróżującą przez wiele wcieleń, był ciekawy i stanowił wyzwanie" - przyznała aktorka.

"Atlas chmur" to imponująca (ponad 100 milionów dolarów budżetu, gigantyczne plany zdjęciowe na Balearach, w Edynburgu i Berlinie) ekranizacja bestsellerowej epopei Davida Mitchella, której podjęli się mistrzowie kina - Tom Tykwer ("Pachnidło: Historia mordercy") oraz Andy i Lana Wachowski (trylogia "Matrix"). Łączy ona europejską wrażliwość w ukazywaniu zmagań jednostki z niezgłębioną zagadką losu i życia we wszechświecie z hollywoodzką sprawnością, najnowocześniejszymi efektami specjalnymi oraz przełomowymi, godnymi Oscara, osiągnięciami w charakteryzacji czołowych gwiazd współczesnego kina.

W obsadzie znaleźli się laureaci Oscarów: poza Hanksem i Berry także Susan Sarandon ("Przed egzekucją") i Jim Broadbent ("Iris"), a także największe aktorskie sławy Europy - Hugh Grant (Złoty Glob za "Cztery wesela i pogrzeb"), Jim Sturgess (gwiazda "Niepokonanych" Petera Weira), Ben Whishaw ("Pachnidło"), Antypodów - Hugo Weaving (agent Smith w "Matriksie" i Elrond we "Władcy Pierścieni") oraz Azji - Doona Bae ("Pan Zemsta", "Ring").

W filmie śledzimy losy postaci z różnych epok i zakątków świata, których najbardziej błahe decyzje i czyny mają daleko idący wpływ na teraźniejszość, przyszłość, a nawet przeszłość naszej planety. "Atlas chmur" jest ucztą nie tylko dla wielbicieli zapierających dech w piersiach opowieści przygodowych, ale także spostrzegawczych miłośników X Muzy. Każda z gwiazd występuje w filmie w kilku nierozpoznawalnych na pierwszy rzut oka wcieleniach, dając popis wirtuozerskiej gry i ironicznego dystansu do swojego dotychczasowego wizerunku.

"Atlas chmur": Nic nie jest przypadkowe

Przepraszamy, nie udało się załadować odtwarzacza. Musisz odwiedzić stronę Adobe aby pobrać Flash Player


"Atlas chmur" trafi na ekrany polskich kin w piątek, 23 listopada.

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

Źródło informacji: INTERIA.PL

więcej o:
Tom,
Tom Hanks,
Nie,
Atlas chmur

Zwiastuny


    Skomentuj artykuł:

    Wasze komentarze (61)

    Dodaj komentarz

    ~paweł75 -

    Jaki ten świat mały. 10 lat temu napisałem podobne opowiadanie, rozesłałem do paru wydawnictw i napisali mi ... że się naoglądałem za dużo amerykańskich filmów. Ha ha.

    ~Karcow -

    Wszystko super, ale na końcu artykułu można było wspomnieć, że frekwencyjnie film na świecie rozczarowuje.

    ~Zelkan -

    Dajcie mim kochani rodacy, dojść do słowa i pisze to do wszystkich tutaj drących mordę. Nie ma się do krokorzyc na Wachowskich, że pedały albo głupcy. Najnowszego filmu nie widziałem, ale matrix jest dziełem genialnych Żydów, wyrosłym z talmudu i midraszu. Skąd wiem,że Talmudu?, bo się tym trochę interesuję. Gdyby nie byli Żydami i nie wyssali zdolności do abstrakcyjnej, matematycznej mistyki (na pewno wielu z was, biedacy, w 90% nie wie o czym mówię, bo nie powąchaliście porządnej kindersztuby) z mlekiem z cycka żydowskiej matki, to nigdy by nie zrobili takiego trafnego i paradoksalnego obrazu naszej rzeczywistości, który ma szerokie odniesienia do wszystkich religii świata. Matrx najbliższy jest, naturalnie, koncepcji filozoficznej Teiarda de Chardin (Neo jako upostaciowienie Chrystusa przemieniającego ludzkość w punkt alfa) i powinien służyć jako jeden z przedmiotów do analizy na fakultecie filozofii, jak Uczta Platona, albo analityki pierwsze Arystotelesa, tak dobrze wyeksplikował problem naszego poznania jako systemu elektrycznych sygnałów w naszym ciele, które jest w istocie zbiorowiskiem informacji i energii puszczającej w ruch zbiorowisko różnorakich atomów. Aż się prosi o wykład (w tym miejscu) o tym,że nasz indywidualność zaczyna się od indywidualnej swoistości każdego poszczególnego atomu wodoru, tlenu, węgla itd. Więc istota naszej psychiki i osobowości, czyli w konsekwencji sensu życia, religii, etyki,zbawienia,leży w gestii sprawności przewodnictwa elektrycznego naszych systemów nerwowych i ich bioelektrycznych elementów. Dlatego scena w trzecim odcinku Matrixa, przemiany Neo w impuls elektryczny wypełniający jego ludzką wolą cały wszechświat jest kluczem do zrozumienia trendów, w jakim idzie współczesna cywilizacja i kultura.Czy się to głupcom podoba czy nie! Mówię to ja, antysemita (który ma, z polskimi Żydami, usadowionymi w kulturze porachunki), który bardzo szanuje tych dwóch genialnych Żydów!

    ~kap -

    Pięknie się rozrasta New Age w Hollywood. Najpierw ewolucja, potem panspermia, teraz reinkarnacja i wiele światów. Jeszcze trochę i zaczną powstawać filmy o "synu jutrzenki" jako bohaterze wojny w niebie.

    ~mmm -

    Ide bez zastanowienia!!!!!!!!!!!!

    ~qwert -

    Hehe kiedyś "bracia" teraz "rodzeństwo" hehe

    ~neo -

    Pierwszy Matrix był super, jeszcze nic go nie pobiło. To duze wyzwanie mówić "Zapomnijcie o Matrixie". Zobaczymy czy sie uda. A my pochodzimy z innego świata a tutaj na Ziemi wpadamy tylko na chwilę.

    ~RT7UU -

    KNOT

    ~zygfryd -

    Ja powiem tak ... każdy próbuje jakoś wytłumaczyć śmierć oraz to tak zwane poprzednie wcielenia, nie wiem po co te stwierdzenia, przypuszczenia oraz domysły ponieważ tak naprawdę nikt nie wie i nigdy za życia nie będzie wiedział co jest po śmierci ponieważ może się okazać że nie ma żadnych kolejnych wcieleń tylko jest nicość zupełny koniec żywotu, po prostu przestajesz zupełnie istnieć. A na film poczekam aż będzie dostępny w sieci, w kinie usypiam z resztą szkoda kasy.

    ~Mona -

    JUŻ TO WIDZE!!! PEWNIE TAK SAMO "NAJLEPSZY"..JAK SINISTER-A OKAZAŁO SIĘ, ŻE TO JUŻ BYŁO....NIESTETY...-MAŁO TEGO, OPRÓCZ MEGADOBREJ REKLAMY NIC POZATYM.....