Reklama

Zbigniew Stryj: Kobiety lubią łobuzów

Bilski dopiero się rozkręca! - zapewnia Zbigniew Stryj. W finale sezonu jego bohater trafi do więzienia, ale to nie znaczy, że zniknie z "M jak miłość"!

Bilski dopiero się rozkręca! - zapewnia Zbigniew Stryj. W finale sezonu jego bohater trafi do więzienia, ale to nie znaczy, że zniknie z "M jak miłość"!
Zbigniew Stryj na planie "M jak miłość" /Agencja W. Impact

Koniec sezonu zapowiada się dramatycznie - pański bohater, Bilski, zostanie aresztowany! A więc jednak bandyta z niego i drań.

Zbigniew Stryj: - Że bandyta, to zgadza się - po uszy umoczony w brudne interesy, które zazwyczaj, prędzej czy później, prowadzą za kratki. Ale czy drań? Wydaje mi się, że człowiek, który potrafi mocno i szczerze kochać, nie może być do końca zły. A on tak właśnie kocha Marysię (Małgorzata Pieńkowska), o czym ona zresztą doskonale wie. Pytanie: co zechce zrobić z tym jego uczuciem?

Reklama

Myśli pan, że będzie czekać, aż Robert wyjdzie z więzienia? Zdaje się, że nie ma na to szans.

- Kto wie? Kobiety lubią łobuzów! (śmiech) To żart, oczywiście, a tak poważnie mówiąc, mój bohater zapragnie zerwać z haniebną przeszłością i wkroczyć na drogę prawdy i uczciwości.

Czyżby? A myślałam, że Bilski zniknie z "M jak miłość".

- Wręcz przeciwnie - on się dopiero rozkręca! Obecnie realizujemy odcinki, które będą emitowane we wrześniu.Trzeba przyznać, że scenarzyści umiejętnie budują napięcie - kiedy widz już myśli, że wie, co będzie dalej, nagle nadchodzą zaskakujące zmiany akcji i rzeczy biegną w nowym kierunku. Dla nas, aktorów, jest to również niezwykle ciekawe do grania, m.in. z powodu nieprzewidywalności poczynań naszych bohaterów.

Proszę powiedzieć nad czym, poza "M-ką" obecnie pan pracuje?

- Biorę udział w serialu pt. "Komisja morderstw", który nagrywamy we Wrocławiu. Mój bohater pojawia się tam w każdym odcinku i generuje pewne decyzje, myśli i działania. Kolejną produkcją serialową, w której się pojawię, będzie "Na noże" TVN-u.

A jeśli chodzi o duży ekran?

- Zagrałem u Arka Jakubika, mojego kolegi ze szkoły teatralnej, w jego autorskim filmie "Prosta historia o morderstwie" oraz w "Gwiazdach" Jana Kidawy-Błońskiego - jest to opowieść o Janie Banasiu, piłkarzu Górnika Zabrze, a więc tematyka mi bliska, bo śląska. Gram też w "Konwoju" Macieja Żaka, w doborowym towarzystwie - Janusza Gajosa, Roberta Więckiewicza, Łukasza Simlata. Pod koniec lata będziemy mogli zobaczyć kryminał Mariusza Gawrysia, "Sługi boże", gdzie zagrałem inspektora policji. Postać mundurowa przypadła mi też w udziale w najnowszym przedsięwzięciu Kasi Adamik, zatytułowanym "Amok". Zapowiada się, że będzie to mocna rzecz.

Rozmawiała Jolanta Majewska-Machaj.

Tele Tydzień
Dowiedz się więcej na temat: M jak miłość
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy