Reklama

Z całowania wynikają problemy

O tym, co w najbliższym czasie wydarzy się w życiu Agaty Przybysz, opowiada Agnieszka Dygant.

W ostatnim odcinku poprzedniej serii "Prawa Agaty" pani bohaterka i Marek pocałowali się. Teraz wciąż się mijają i widać między nimi napięcie. Jak rozwinie się łączące ich uczucie?

Agnieszka Dygant: - Tak to bywa między ludźmi - raz się pocałują, a potem są z tego tylko problemy (śmiech)! Agata i Marek lubią sobie komplikować życie, zwłaszcza to uczuciowe. Więc pewnie nie będzie łatwo.

Marek powiedział Agacie, że ona uważa się za kogoś lepszego od innych...

- Tak. Powiedział jej kilka ważnych słów o niej. I mniej więcej w 99 procentach miał rację, niestety. Więc będzie się miała nad czym zastanawiać.

Reklama

Zobaczymy jej przemianę wewnętrzną?

- Ja bym nie zaryzykowała aż takiego stwierdzenia. To jest kobieta prawie 40-letnia, ukształtowana, więc żeby się zupełnie odmieniła, potrzebne by było coś większego. Natomiast ta rozmowa uświadomiła jej, w jaki sposób jest widziana przez ludzi, a zwłaszcza przez Dębskiego.

A co z Hubertem? Agata mu wybaczy?

- Szczerze mówiąc, trudno mi sobie wyobrazić, żeby ona mu wybaczyła tylko dlatego, że on ją o to prosi. Nie wiem, jak to będzie, ale ja osobiście bym nie wybaczyła...

Podobno on uratował jej życie.

- A to zmienia postać rzeczy. Wybaczam (śmiech)! A co zrobi Agata, zobaczymy.

Czy któraś ze spraw prowadzonych przez pani bohaterkę szczególnie panią zainteresowała?

- Dla mnie wszystkie te sprawy są ciekawe, bo dotyczą życiowych dramatów, uczuć. Ja szczególnie lubię te, które mocno dotykają Agatę. Kiedy moja bohaterka ma dylematy, ja mam co grać. Mieliśmy np. odcinek o dziennikarce, którą zagrała Magdalena Cielecka, oskarżonej o znęcanie się nad własnym dzieckiem. Będzie odcinek o problemie eutanazji, w którym córka podejmuje decyzję o nie ratowaniu za wszelką cenę życia matki. Ta sprawa dotyczy szczególnie Agaty, bo scenariuszowo jej mama nie żyje. Przed nami też odcinek, w którym wnuczka będzie chciała ubezwłasnowolnić swojego dziadka, z mało szlachetnych powodów. Sprawa dramatyczna, ale nie zabraknie humorystycznych akcentów, w końcu w tej roli wystąpi Krzysztof Kowalewski.

Agata jako prawniczka musi zawsze elegancko wyglądać. A jak się pani czuje w takich strojach?

- Gorzej niż Agata (śmiech)! Chociaż, kiedy wcielam się w rolę, ta elegancja wydaje mi się jak najbardziej naturalna. Jednak prywatnie lubię wygodę. Gdy się już raz wejdzie w obszerny T-shirt i dżinsy, to naprawdę trudno z tego zrezygnować!

Czy jeszcze nad czymś pani obecnie pracuje?

- Oczywiście! Nieustannie nad sobą!

Rozmawiała Marta Uler.

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

Super TV
Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Dygant | Clint Eastwood | Amy Adams | Justin Timberlake
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy