Wyznania Anny Popek

Anna Popek ujawnia, kto ma największe szanse na zdobycie Kryształowej Kuli w programie "Taniec z gwiazdami". "Od początku faworytką była Marta Żmuda Trzebiatowska, która ma w ręku wszystkie atuty" - mówi prezenterka.

"Daleko zajdzie także Agata Kulesza, która dobrą szkołę tańca dostała w Kabarecie Olgi Lipińskiej" - dodaje Popek w rozmowie z Iloną Adamską z agencji I.D. Media.

Reklama

Przypomnijmy, że popularna prezenterka TVP odpadła już w drugim odcinku programu - jako pierwsza gwiazda. W internecie pojawiły się wówczas opinie, że została ona niesłusznie oceniona. A jak do tych opinii odnosi się sama Anna Popek?

"Cieszę się, że ktoś tak jeszcze uważa, bo myślałam, że tylko ja. Prawdę mówiąc sądziłam, że ta rumba nie wyszła nam najgorzej, ale przecież wiadomo, że w Tańcu z gwiazdami liczy się nie tylko taniec".

"Szukając jednak plusów udziału w programie, po pierwsze: umiem tańczyć rumbę na dość przystępnym poziomie, po drugie zapisałam córkę na kurs tańca do bardzo przyzwoitego domu kultury, który poleciła mi Ania Głogowska. Po trzecie, jeszcze w trakcie przygotowań zapisałam się na siłownie, trafiłam pod opiekę trenerki Majki i zaczynam odczuwać prawdziwą przyjemność z robienia brzuszków oraz posiadania ujędrnionych części ciała" - wyznaje Popek".

Czego zatem brakuje popularnej prezenterce po odejściu z programu?

"Niczego nie da się porównać do wspólnego wysiłku, przegadanych przerw z Agatą Kuleszą, Sylwią Gruchałą, Krzysztofem Diablo Włodarczykiem, Kasią Walter... Niby nic, ale kiedy nad kotletem drobiowym opowiadaliśmy sobie o ruchach bioder, o życiu, o dzieciach było ciekawie, przyjemnie i pouczająco. Szkoda też butów tanecznych - tych kilku par, które stoją u mnie w domy na półce, zupełnie nie zużyte. Nie będzie mi brakowało atmosfery, bo mimo wszystko bardzo się denerwowałam i w sumie dobrze, że odpadłam na początku, bo straciłam mniej nerwów".

Tymczasem finał programu "Taniec z gwiazdami" zbliża się wielkimi krokami. Na parkiecie zostały już tylko cztery pary: Agata Kulesza i Stefano Terrazzino, Marta Żmuda Trzebiatowska i Adam Król, Natalia Lesz i Łukasz Czarnecki oraz Anna Głogowska i Steve Allen.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje