Reklama

Ona też odejdzie z "M jak miłość"?

Krążą plotki, że Dominika Ostałowska chce odejść z "M jak miłość". Co się za tym kryje? Impulsywny charakter, czy może... nowa miłość?

Dominika Ostałowska nie należy do tych kobiet, które każdą decyzję muszą 10 razy przemyśleć. Ona nie waha się ani chwili. Gdy dowiedziała się, że jej kolega z planu "M jak miłość" może stracić pracę, podobno zagroziła, że odejdzie razem z nim. Bo miarka się przebrała!

O co poszło? Krystian Wieczorek, serialowy Andrzej Budzyński, podpisał kontrakt na występ w nowym serialu TVN "Julka". To nie spodobało się oczywiście scenarzystce, Ilonie Łepkowskiej.

Podobnej zdrady dopuściły się już Agnieszka Pilaszewska i Małgorzata Kożuchowska, i obie musiały zniknąć z jej seriali. Czy w ich ślady pójdą Wieczorek i Ostałowska?

Reklama

Kożuchowska udowodniła, że istnieje życie po "M jak miłość". Może więc buńczuczna deklaracja Ostałowskiej jest tylko pretekstem, by też rzucić w końcu rolę, którą gra od 11 lat?

Niewykluczone. Aktorka nie boi się podejmowania radykalnych kroków. Udowodniła to także w swoim życiu prywatnym.

Jeszcze trzy lata temu była żoną aktora Huberta Zduniaka. Ten związek trwał 10 lat i zaowocował synem - dziś 9-letnim Hubertem.

Plotkowało się o jej romansie z kolegą z planu, Grzegorzem Małeckim, jednak męża opuściła dla reżysera serialu, Mariusza Malca. To był bardzo burzliwy związek, który nie przetrwał próby czasu.

Biorąc pod uwagę słabość aktorki do mężczyzn związanych z "M jak miłość", nasuwa się jeszcze jedno pytanie: czy solidarność Dominiki z Krystianem Wieczorkiem podyktowana jest tylko przyjaźnią?

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana polskiej telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych programów i seriali! Kliknij i sprawdź!

Super TV
Dowiedz się więcej na temat: Dominika | M jak miłość
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy