Nigella Lawson: Dieta odbiera życiu smaczek

Brytyjska autorka bestsellerów o gotowaniu Nigella Lawson przyznaje, że nie wyobraża sobie życia na diecie. Dlatego jej kuchnia jest równie apetyczna, co sama prowadząca, która właśnie promuje swój nowy program i książkę "Simply Nigella".

W życiu konieczny jest balans - przekonuje Nigella Lawson

Nigella Lawson z dezaprobatą odnosi się do współczesnej dietetycznej obsesji i kultu zdrowego żywienia. Jak sama zaznacza, w życiu, jak i w kuchni, chodzi o właściwy balans.

"Nawet nie chcę sobie wyobrazić życia opartego na puddingu z nasion chia, podobnie jak nie mogę sobie wyobrazić jadłospisu opartego wyłącznie na stekach i frytkach" - przyznała w rozmowie z "Good Housekeeping Magazine".

Reklama

"Uwielbiam jarmuż, zajadam się awokado. Ale uważam, że w życiu konieczny jest balans. Przede wszystkim sięgamy po jedzenie, bo sprawia nam przyjemność. Poza tym nigdy nie mamy pewności, że to, co było dla nas dobre, za chwilę przestanie być wartościowe, bo tak ogłoszą naukowcy" - dodaje.

W swojej nowej książce, Nigella dzieli się przepisami na nieco lżejsze potrawy. I choć nie jest zwolenniczką diet, przyznaje, że to, co jemy, nie może nam szkodzić.

"Przychodzi taki moment w życiu, kiedy bardziej zależy nam na tym, aby dobrze się czuć niż dobrze wyglądać. Moja nowa książka to migawki tego, jak obecnie wygląda mój sposób odżywiania się, co gotuję na co dzień. Wszystkie moje książki odnoszą się do jakiegoś etapu w moim życiu. Ta zdecydowanie koncentruje się na właściwym rytmie i zachowaniu balansu" - wyjaśnia.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Nigella Lawson

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje