"Milionerzy": Na tym pytaniu stracił wszystkie koła ratunkowe!

W ostatnim odcinku "Milionerów" pojawiło się jedno z najtrudniejszych chyba pytań tej edycji programu. Aby na nie odpowiedzieć, uczestnik wykorzystał wszystkie koła ratunkowe. Znalibyście odpowiedź?

Hubert Urbański na planie "Milionerów", fot. z oficjalnego profilu programu TVN

Od czasu powrotu "Milionerów" na antenę TVN, internauci w swych komentarzach narzekają na niski poziom pytań. To zaczyna się zmieniać.

W ostatnim odcinku teleturnieju (emisja 6 kwietnia) zawodnika czekało spore zaskoczenie. Hubert Urbański zadał mu z pozoru banalne pytanie, za gwarantowaną kwotę 40 tys. złotych: "Gdzie znajdują się Grójec, Puławy, Puńsk i Rypin?".

Wszystkie te nazwy odnoszą się do polskich miejscowości, zatem odpowiedź mogłaby wydawać się bardzo prosta. Wśród możliwości, jakie miał do wyboru zawodnik, znajdowały się kolejno: A - wokół Władywostoku, B - na Marsie, C - w Australii, D - na Dolnym Śląsku. Odpowiedź D wydawała się być w tym wypadku najprostsza, ponieważ wskazywała na terytorium Polski - jednak żadna z tych miejscowości nie znajduje się na Dolnym Śląsku.

Zbity z tropu zawodnik, by odpowiedzieć na pytanie, wykorzystał wszystkie koła ratunkowe. Najpierw poprosił o pomoc publiczność, która w większości wskazała odpowiedź B - na Marsie. Po głosowaniu publiczności gracz nie był jednak przekonany, zatem postanowił zadzwonić do przyjaciela. Ten, choć nie znał odpowiedzi, zasugerował odpowiedź D. Wtedy gracz wykorzystał ostatnie koło ratunkowe i ostatecznie zaznaczył poprawną, sugerowaną przez publiczność odpowiedź, bowiem Grójec, Puławy, Puńsk i Rypin to - prócz nazw polskich miejscowości nie mieszczących się na Dolnym Śląsku - również nazwy kraterów na Marsie.

Potrafilibyście odpowiedzieć, gdybyście znaleźli się na miejscu zawodnika?

Dowiedz się więcej na temat: Milionerzy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje