Reklama

Reklama

Reklama

Marcin Dorociński jako dziennikarz w serialu "Pakt"

Marcin Dorociński zagrał główną rolę - dziennikarza śledczego - w serialu "Pakt", do którego zdjęcia zakończono w Warszawie. W obsadzie sześcioodcinkowego thrillera sensacyjnego są też m.in. Magdalena Cielecka i Marta Nieradkiewicz. Serial będzie emitowany jesienią.

Marcin Dorociński na planie serialu "Pakt"

"Scenariusz jest świetny" - ocenił w rozmowie z PAP Dorociński w ostatnim dniu zdjęciowym na planie "Paktu". Zdaniem Cieleckiej, to historia w stylu "fincherowskim". "Kiedy czytałam ten scenariusz, moim pierwszym skojarzeniem był thriller Davida Finchera 'Siedem'. W 'Siedem' jest odniesienie do siedmiu grzechów głównych, a w 'Pakcie' wiele skojarzeń, motywów biblijnych" - opowiadała aktorka.

Reklama

Reklama

Akcja "Paktu" osadzona jest w realiach współczesnej Polski. Większość wydarzeń rozgrywa się w Warszawie. Główny bohater, grany przez Dorocińskiego dziennikarz śledczy Piotr Grodecki, pracuje dla opiniotwórczego dziennika "Kurier". Inną ważną postacią jest Weronika (Marta Nieradkiewicz), analityczka w Centralnym Biurze Śledczym Policji. Weronika rozpracowuje sprawę podejrzanych przepływów pieniężnych w fundacji firmy Hydro. Dziennikarskie śledztwo w tej samej sprawie prowadzi Piotr.

"Piotr to człowiek bardzo zdeterminowany. Praca jest dla niego bardzo ważną sprawą, jedną z najważniejszych rzeczy w życiu. Żyje sam, to o czymś świadczy" - opowiadał PAP na planie serialu Marcin Dorociński, gdy na parkingu w centrum Warszawy, w okolicach skrzyżowania Al. Jerozolimskich i ul. Chałubińskiego, kręcono scenę, w której wybucha samochód.

Mówiąc o Piotrze, aktor zaznaczył, że scenariusz "nie opisuje stricte jego pracy, tylko efekty działań, które ten dziennikarz już wykonał". Chodzi o badaną aferę, w którą okazuje się być zamieszana osoba bliska bohaterowi. "Jesteśmy tuż przed - na godziny przed - wydrukowaniem bardzo ważnego artykułu, po którym zrobi się w kraju bardzo gorąco. Choć Piotr wie, że ktoś z jego bliskich jest zamieszany w tę aferę, nie zawaha się 'wyciągnąć' jej do końca, nie wycofa się przed publikacją" - opisywał podejście Piotra do wykonywanej pracy i jego determinację Dorociński.

Decyzja, którą dziennikarz podejmie, pociągnie za sobą poważne konsekwencje. Życie bohatera natychmiast się zmieni, sprawy zaczną toczyć się w szybkim tempie, nastąpi "efekt śnieżnej kuli" - opowiadał aktor. "Zaczynają znikać, ginąć ludzie, czasami bardzo Piotrowi bliscy. Śmierć zaczyna kroczyć za nim, a czasami nawet go wyprzedza" - tak Dorociński opisał wydarzenia w życiu dziennikarza.

Pytany o przygotowania do roli, o to, czy zna prywatnie jakichś dziennikarzy, odparł: "Nie mam znajomych wśród dziennikarzy, choć spotykam się z dziennikarzami często - przy okazji wywiadów. Natomiast w ostatnim czasie w naszym kraju było sporo afer i można było nawet zobaczyć relacje z niektórych wizyt w redakcjach".

Twórcy "Paktu" mają nadzieję, że pobudzi on m.in. "do dyskusji o ewoluującej wraz ze zmianami społecznymi roli mediów opiniotwórczych i etyce zawodu dziennikarza".

O konsultacje podczas przygotowań do realizacji poproszeni zostali prawdziwi polscy dziennikarze śledczy - zaznaczyła w rozmowie z PAP producentka "Paktu" Anna Nagler. "W trosce o realizm, aby ten serial był jak najbliżej prawdy, codziennej prawdy polskiej Anno Domini 2015, zadbaliśmy o to, by przy tworzeniu scenariusza współpracować z prawdziwymi dziennikarzami, również śledczymi" - mówiła producentka.

"Pytaliśmy m.in., czy tak w ogóle wygląda redakcja, jakie elementy są niezbędne do tworzenia gazety. Dziennikarze w aktywny sposób uczestniczyli w naszych pracach. Wszystkie materiały dziennikarskie 'występujące' w serialu były przygotowane przez dziennikarzy, wszystkie leady zostały napisane przez dziennikarzy" - wymieniała Nagler. Dodała, że prawdziwi dziennikarze pojawiali się ponadto na planie i że w odcinkach można ich będzie zobaczyć w tle. Na potrzeby serialu powstały wnętrza fikcyjnej redakcji dziennika "Kurier" - w specjalnym obiekcie zdjęciowym przy ul. Młocińskiej.

 Oprócz Dorocińskiego i Nieradkiewicz, widzowie zobaczą w "Pakcie" m.in.: Jacka Poniedziałka (w roli brata Piotra Grodeckiego), Edwarda Linde Lubaszenko (jako ojca Piotra), Witolda Dębickiego (szef Piotra w dzienniku "Kurier"), Alicję Dąbrowską (dziennikarka "Kuriera"), Annę Radwan (szefowa Weroniki w CBŚ, naczelnik Wydziału do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Ekonomicznej), a także Rafała Maćkowiaka i Grzegorza Małeckiego (policjanci) oraz Marcina Wojciechowskiego, Wojciecha Mecwaldowskiego i Magdalenę Cielecką.

Cielecka zagrała Ewę, kobietę związaną z dwoma mężczyznami z tej samej rodziny. Ewa najpierw, we wczesnej młodości, była ukochaną Piotra, a później wyszła za mąż za jego brata. W toku rozgrywających się w serialu zdarzeń bohaterka ta "staje oko w oko ze światem zbrodni, z realnym zagrożeniem dla niej samej i dla jej rodziny" - opowiadała PAP Cielecka. - "Ta kobieta została wplątana w całą tę sytuację i ponosi jej konsekwencje, nie będąc głównym graczem" - mówiła aktorka o postaci Ewy.


Sześcioodcinkowy "Pakt", za którego reżyserię odpowiada Marek Lechki, jest produkcją HBO, stworzoną - jako swobodna adaptacja - na kanwie norweskiego serialu "Mammon", ale wyraźnie osadzoną w realiach współczesnej Polski. Zdjęcia, których autorem jest operator Paweł Flis, trwały od 10 marca i zakończyły się we wtorek. Były realizowane głównie w Warszawie (m.in. w Śródmieściu, na Żoliborzu, Mokotowie, Saskiej Kępie) i okolicach. HBO wyemituje "Pakt" jesienią (dokładna data emisji pierwszego odcinka nie jest jeszcze podawana).

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Marcin Dorociński | Pakt (serial)

Reklama

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje