Magda Gessler: Francuskie frykasy w centrum Katowic

Kto jak kto, ale Magda Gessler dobrze wie, jak przyciągnąć tłumy klientów do lokalu. W kolejnym odcinku "Kuchennych rewolucji" wyruszy z pomocą na Śląsk. Jakie będą efekty rewolucji?

Magda Gessler zazwyczaj wie, jak pomóc restauratorom

- Już wiem, że trzeba gotować dla ludzi mieszkających nieopodal danego lokalu - przekonuje Magda Gessler. Podkreśla też, że należy zwracać uwagę na to, dla kogo prowadzi się restaurację.

Reklama

Z taką wiedzą żadna kolejna "Kuchenna rewolucja" nie jest dla niej straszna. A kto będzie bohaterem najbliższego odcinka?

Jestem z miasta

Tym razem poznamy Justynę, właścicielkę restauracji "Le Papillon Noir" w Katowicach. Wyrafinowana nazwa lokalu to dzieło przypadku. Kiedy pani Justyna zastanawiała się nad nią, do pokoju wpadła ćma. I tak powstała nazwa, która w tłumaczeniu na język polski brzmi "Czarny Motyl".

Chociaż początkowo miały być w lokalu serwowane dania z kuchni włoskiej, ostatecznie właścicielka zdecydowała się postawić na francuskie menu. Szybko tego pożałowała.

Tylko nie ślimaki!

- Duże miasta przyciągają czymś innym niż małe - twierdzi Magda Gessler. Jednak nawet w takiej aglomeracji, jaką są Katowice, niełatwo znaleźć amatorów ślimaków i żabich udek. Klientów nie przyciągają bardzo popularne dania, jak sałatki czy włoskie makarony, ani elegancki wystrój restauracji. Lokal świeci pustkami!

Zdesperowana pani Justyna uznała, że tylko jedna osoba może wyciągnąć ją z dołka finansowego i sprawić, żeby jej wymarzone bistro tętniło życiem. I tak zgłosiła się po pomoc do Magdy Gessler.

Emisja tego odcinka 19 października w TVN.

MJ

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

Dowiedz się więcej na temat: Kuchenne rewolucje | Magda Gessler

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje