Każdy dzień daje nam nową szansę

Edyta Jungowska ("Na dobre i na złe", "Ja wam pokażę!") rozpoczęła swą aktorską drogę od ogniska teatralnego Haliny i Jana Machulskich, które istnieje już od ponad 40 lat. Aktorka wspomina swoje młodzieńcze lata w ognisku państwa Machulskich.

PAP Life: Jak trafiła pani do ogniska państwa Machulskich?

Reklama

Edyta Jungowska: - Ognisko Haliny i Jana Machulskich było bardzo popularne w latach 80' w Warszawie. Chodziłam do szkoły muzycznej, występowałam w kabaretach w szkole i zainspirowana słowami mojej polonistki poszłam do ogniska teatralnego państwa Machulskich. Zostałam przyjęta, ale tak naprawdę pierwszy impuls poznania teatru, ewoluował w szersze zainteresowania. Pani Halina zaproponowała nam spotkania z bardzo interesującymi ludźmi. Czytaliśmy różne książki dotyczące historii teatru, ćwiczyliśmy dykcję, taniec. Jeździliśmy także na różne spektakle. Pamiętam naszą podróż do Krakowa na "Antygonę" Andrzeja Wajdy. To było bardzo ekscytujące.

Kto uczęszczał do tego ogniska?

- Przede wszystkim wspaniali ludzie. To były dzieci zainteresowane sztuką, które dostały konkretne wskazówki dotyczące tej dziedziny życia. Traktowano nas tam jak dorosłych. Pamiętam pierwszy dzień, gdy przyszłam do ogniska. Profesor Kazimierz Gawęda, który później był moim profesorem w szkole teatralnej, serdecznie nas wtedy powitał i podziękował, że przyszliśmy. Byłam w szoku, że ktoś mnie wita tak serdecznie.

Czego nauczyła się pani w tym ognisku?

- Przede wszystkim tego, że to ode mnie zależy, co będę robiła w życiu. Każdy dzień daje szansę na to, żeby coś zrobić i do czegoś dążyć. Nauczono mnie, że trzeba realizować swoje pasje. Do dziś przyjaźnię się z ludźmi, z którymi chodziłam na zajęcia w ognisku. Razem działamy na rzecz ogniska, mamy plany zbudowania wielkiego teatru z widownią na 600 miejsc, gdzie dzieciaki będą się uczyły, będą obcowały ze sztuką. Otwieramy też fundację.

Wiele osób z pani roku zdecydowało się zdawać do szkoły teatralnej?

- Z mojego roku do szkoły teatralnej dostały się trzy osoby, z czego ja i kolega jesteśmy aktorami, a trzeci kolega skończył szkołę, ale nie pracuje w zawodzie. Rok niżej była Ania Nowak, Krzysio Ibisz, rok wyżej była Kasia Figura. Być może my jesteśmy bardziej znani, ale to ognisko skończyło wiele wspaniałych ludzi, którzy wybrali inne drogi. Są architektami, przedsiębiorcami, dziennikarzami, instruktorami teatralnymi...

Jako matka uważa pani, że dzieci powinny mieć takie pasje?

- Oczywiście! Nie tylko artystyczne. Dla rodziców jest bardzo ważne to, że dzieci się czymś interesują, chcą wiedzieć więcej na temat pewnych rzeczy. Takie pasje rozwijają dzieci i dają poczucie, że życie ma sens.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Edyta Jungowska aktora teatralna, telewizyjna i filmowa. Absolwentka PWST w Warszawie. Największą popularność przyniosła jej rola siostry Bożenki w serialu "Na dobre i na złe". Zagrała także m.in. w filmach "Ciało", "Jestem" oraz "Ja wam pokażę!".

Rozmawiała: Dominika Gwit (PAP Life)

Jeśli chcesz znaleźć więcej informacji o telewizyjnych produkcjach, zajrzyj na wortal Świat seriali.pl

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

PAP/INTERIA.PL

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje