Kate Rozz w Brazylii: Chciałam się odciąć

Kate Rozz, była żona Piotra Adamczyka, udowadnia, że nie jest tylko bywalczynią salonów. Zrealizowała film-reportaż o Brazylii, kraju, na który za sprawą mundialu skierowane są teraz oczy całego świata. Gwiazda podzieliła się wrażeniami z dalekiej podróży.

PAP Life: Jak narodził się pomysł stworzenie dokumentu "Poznaj Brazylię z Kate Rozz"?

Reklama

Kate Rozz: - W styczniu po raz drugi w życiu odwiedziłam Brazylię. Po roku pełnym zawirowań na każdej płaszczyźnie mojego życia, chciałam odciąć się od tego. Pojechałam do niewielkiej miejscowości Abadiania w środkowej Brazylii, gdzie działa znany na całym świecie uzdrowiciel, Jan od Boga. Można się tam wyciszyć i pomedytować. Później udałam się do Rio de Janeiro. Delektowałam się wodą kokosową, zwiedzałam fawele, rozmawiałam z ludźmi. Brazylia wydała mi się tak odmienna od tego, co znałam do tej pory. Poznając ten nowy świat, cieszyłam się jak dziecko. Moi znajomi zasugerowali, że może powinnam jakoś utrwalić te piękne momenty. Zaczęłam się zastanawiać, czy rzeczywiście czegoś takiego nie zrobić, czy nie podzielić się swoimi odkryciami z innymi. Do Brazylii wróciłam w maju i przez trzy tygodnie nakręciłam dokument.

Twój reportaż składa się z czterech części. Zajęłaś się piłką nożną, modą, pozycją kobiet w społeczeństwie i muzyką. Nad którym z tych tematów pracowało ci się najprzyjemniej?

- Nad ostatnim. Ten odcinek powstał niemalże sam. Odwiedziłam najlepszą szkołę samby - Mangueirę. Podstawowych kroków uczyłam się od królowej samby, Evelyn Bastos. Ona, zbudowana jak typowa Brazylijka, ja chuda i wysoka - będzie się z czego śmiać. Okazało się, że samba nie jest prostym tańcem. Tancerki muszą nadążać za rytmem, który narzuca "dyrygent" orkiestry. Za każdym razem rytm jest nieco inny.

Jedną z twoich pasji jest moda. Jak opisałabyś modę w Brazylii?

- W Brazylii przez cały rok jest ciepło, dlatego ich ubrania muszą być lekkie i zwiewne. Brazylijczycy słyną ze strojów kąpielowych i kostiumów karnawałowych. Są one bardzo skąpe. By dobrze w nich wyglądać, dużo ćwiczą. W Brazylii jest mnóstwo siłowni. Niestety w ostatnich latach rozpanoszyły się tu bary typu fast food, co odbija się na sylwetkach Brazylijczyków.

Wprawdzie w twoim dokumencie nie ma części poświęconej jedzeniu, ale na pewno któryś ze specjałów kuchni brazylijskiej przypadł ci do gustu.

- Ponieważ nie jem mięsa, szukałam dań na bazie warzyw i owoców. Prawie codziennie jadłam feijoadę, która jest brazylijską potrawą narodową. Przyrządza się ją przede wszystkim z czerwonej fasoli. Brazylijczycy łączą ją z ziemniakami, ryżem i suszonym mięsem. Patrzyli na mnie ze zdziwieniem, gdy w restauracji zamawiałam tylko fasolę. Przy życiu, a pracowałam po 15 godzin dziennie, utrzymywała mnie też woda kokosowa, która jest pełna elektrolitów. W Brazylii niemal co sto metrów są budki ze świeżymi kokosami.

Jakim ludźmi okazali się Brazylijczycy?

- Są bardzo gościnni. Bije od nich radość, cieszą z się z najdrobniejszych rzeczy. Jak pomieszkasz tam chwilę, zaczynasz się zastanawiać: "Kurczę, a może by się tam nie przeprowadzić". Ten dokument by nie powstał, gdybym nie zakochała się Brazylijczykach.

A czy było coś, co nie podobało ci się w Brazylii?

- Uciążliwy jest transport. Drogi są strasznie zakorkowane. W porównaniu z brazylijskim metropoliami po Warszawie jeździ się bezproblemowo. W Sao Paolo, ci, którzy mogą sobie na to pozwolić, latają helikopterami. Lądują na dachach budynków. Oprócz tego, bardzo opóźnione są samoloty. Dwie godziny opóźnienia to coś nagminnego. Najgorzej sytuacja wygląda z autobusami. Te pojazdy są w opłakanym stanie. Ludzie jeżdżą w ścisku, brakuje klimatyzacji, zdarzają się omdlenia. Na temat poprawy środków transportu w Brazylii rozmawiałam z Lucelią Santos, jedną z największych aktorek tamtejszego kina, którą my, Polacy znamy z "Niewolnicy Izaury". Lucelia działa na rzecz poprawy transportu publicznego w Brazylii.

Jakie są twoje najbliższe plany?

- Za kilka dni wracam do Brazylii. Teraz będę robiła materiał o Amazonii. Jadę też do Abadianii, do Jana od Boga. Chciałabym pokazać, kim jest ten człowiek i jak udaje mu się pomagać ludziom na całym świecie. Tym reportażem zamknę rozdział pod tytułem Brazylia.

Rozmawiał Andrzej Grabarczuk (PAP Life)

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Kate Rozz - modelka i aktorka. Na co dzień mieszka w Paryżu, pochodzi z Białegostoku. Wychowuje dwoje dzieci.

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Mundial 2014 | Kate Rozz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje