Jacek Kurski: TVP nie ingeruje w dobór gości jubileuszu Maryli Rodowicz

We wtorek na zaproszenie Prezesa TVP w siedzibie Telewizji Polskiej odbyło się spotkanie z Marylą Rodowicz.

Jacek Kurski i Maryla Rodowicz podczas wtorkowego spotkania w TVP

Na festiwalu Opole 2017 planowany jest specjalny koncert jubileuszowy w związku z 50-leciem kariery scenicznej artystki. 

Reklama

Prezes Kurski rozwiał wszelkie wątpliwości, które narosły w ostatnich dniach wokół wydarzenia z powodu nieprawdziwych informacji dotyczących artystów, mających wziąć udział w imprezie. Maryla Rodowicz została zapewniona, że TVP nie ingeruje w dobór gwiazd, mających wystąpić na jubileuszu artystki - czytamy w komunikacie Centrum Informacji TVP.

Kurski podkreślił, że TVP udzieli pełnego wsparcia przy organizacji i przebiegu jej święta, ma też nadzieję, że wydarzenie uświetnią wszyscy zaproszeni przez gwiazdę goście.

Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu widzowie obejrzą w czerwcu w TVP1.

Przypomnijmy, że wśród gości, których Rodowicz zaprosiła na swój opolski koncert znalazła się m.in. Katarzyna Nosowska i Kayah. Ta ostatnia ma nie pojawić się na jubileuszu swojej koleżanki, ponieważ - według prasowych spekulacji - zgody na to nie udzieliły władze TVP.

"Dotarły do mnie nieoficjalne informacje z telewizji, że Kurski powiedział 'po moim trupie'" - mówił w rozmowie z serwisem "Gazety Wyborczej" Tomasz Grewiński, menedżer Kayah.

Wokalistka publicznie krytykuje obecną władzę. We wrześniu zeszłego roku Kayah wzięła udział i przemawiała podczas manifestacji Komitetu Obrony Demokracji pod hasłem "Jedna Polska - dość podziałów".

Katarzyna Nosowska też nie wystąpi w Opolu. Protest przeciwko decyzji TVP

Doniesieniami na temat rzekomego wykreślenia przez Jacka Kurskiego występu Kayah na 54. Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki zaniepokojony był prezydent Opola Arkadiusz Wiśniewski. - Sprawę znam tylko z przekazów medialnych, ale jeśli taka sytuacja faktycznie miała miejsce, to jest to niedopuszczalne. Z naszej strony nie ma na to zgody - podkreślił w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Wiśniewski wysłał do prezesa Kurskiego pismo z propozycją wspólnego zaproszenia Kayah na festiwal Opole 2017. - Jest jeszcze czas i miejsce na takie zaproszenie - stwierdził prezydent Opola.

W środę, 17 maja, głos w całej sprawie zabrała Kayah. "Drodzy Państwo nie dam sobie wmówić, że czarne jest białe, a białe jest czarne. Na Festiwalu w Opolu w tym roku nie wystąpię. I jest to moja decyzja. Na znak jedności z tymi, którzy na cenzurowanym byli i nadal pozostali, bo wobec nich nie wywołała się taka burza" - napisała wokalistka na swoim profilu na Facebooku.

"Dziękuję wszystkim za publiczne i prywatne wyrazy wsparcia. To bardzo wiele znaczy dla nas jako Polaków" - dodała Kayah.

W ślady Kayah poszła również Nosowska. "Panie i Panowie. W tej cichej i samotnej sekundzie przed snem, stajemy sami przed sobą, nadzy i prawdziwi, a wszelkie konteksty w jakich występujemy w relacji ze światem przestają mieć znaczenie. To wtedy dociera do nas, że bycie człowiekiem jest darem i zobowiązuje. Tylko my wiemy, tak naprawdę, jakie noty możemy sobie wystawić. Nie wystąpię w Opolu, bo wykluczenie, w jakiejkolwiek odsłonie, uznaję za zawstydzające" - napisała piosenkarka.

Dowiedz się więcej na temat: Jacek Kurski | Maryla Rodowicz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje