Jacek Kurski: Dbać o interesy podatników

Prezes TVP Jacek Kurski opowiada o najmocniejszych stronach wiosennej ramówki Telewizji Polskiej, a także o tym, czy z anten Jedynki i Dwójki znikną "Klan" i "M jak miłość", a pojawi się w nich "Ucho Prezesa".

Jacek Kurski podczas prezentacji wiosennej ramówki TVP

"Telewizja Polska jest dla ludzi, Telewizja Polska jest po to, żeby być z Polakami w najważniejszych momentach i tak jak rozpoczęliśmy ten rok, wielkim sukcesem - 'Sylwestrem z Dwójką', tak myślę będzie z ramówką wiosenną" - powiedział na konferencji prasowej prezentując wiosenną ramówkę TVP, Jacek Kurski.

Reklama

"Polacy chcą być z Telewizją Publiczną, a my robimy wszystko, żeby temu zadaniu i temu oczekiwaniu sprostać" - dodał. W ocenie prezesa TVP to, co przygotowała Telewizja Polska jest "naprawdę ofertą najwyższej jakości i w poszanowaniu dla gustów i oczekiwań widzów".

Zaznaczył jednak, że "prawdziwa ramówka", która byłaby dla niego "ramówką szczęścia i realizacji marzeń" będzie ta, którą po zwiększonym finansowaniu, TVP będzie mogła przedstawić za kilka miesięcy.

Seriale historyczne, nowy program poranny "Dzień dobry, Polsko!" oraz program muzyczny "O!Polskie przeboje", który ma wyłonić wykonawców tegorocznego koncertu Debiuty w Opolu - między innymi te nowości pojawią się w wiosennej ramówce TVP. Co będzie jej najmocniejszym punktem?

- To się okaże, ale bardzo ambitną nowością są "Wojenne dziewczyny" - wielkoformatowa produkcja, pełny sezon. Historia trzech dziewczyn - każda z innej parafii, ze swoją historią, tożsamością i głębokim wnętrzem, zderzona z piekłem wojny. Myślę, że to się może widzom spodobać" - opowiadał Marcie Podczarskiej podczas prezentacji ramówki TVP na wiosnę 2017 Kurski.

- Prezes TVP każe zwrócić uwagę także na produkcję "Na sygnale" - polski serial medyczny fabularno-dokumentalny nadawany w TVP2. - BBC, które oddało nam ten format, udostępniło licencję, jest pod wrażeniem, jak dobrze to zostało w Polsce nagrane i zrealizowane, z jakim rozmachem i tempem. Biglem lepszym niż oryginał BBC.

- Myślę że ważne będą również formaty publicystyczne. Coraz mocniejszy "Magazyn śledczy Anity Gargas", coraz ciekawszy i bardziej zajmujący Bronisław Wildstein i jego "Południk. Świetne formaty w TVP Info, które funkcjonują już od czasu poprzedniej ramówki, ale rosną z każdą chwilą, jak "Studio Polska", "W telewizji", "Salon dziennikarski", "Floriańska 3" czy "Młodzież kontra". Dzięki temu TVP Info ma bardzo bogatą ofertę, która przywiąże widza informacyjnego właśnie do tej anteny - wymienia Kurski.

Co jakiś czas pojawiają się informację o zdjęciu z anteny kultowych seriali TVP: "Klanu" i "M jak miłość". Jaka jest prawda?

- Jeżeli widzowie słyszą, że z anteny ma zejść coś, co jest chętnie oglądane, to znaczy, że trwają negocjacje na temat warunków finansowych, w tym wypadku kontynuacji serialu. Ma miejsce takie drobne przekomarzanie - producent chce oczywiście sprzedać serial jak najdrożej i wyprodukować jak najtaniej. Z kolei telewizja chce jak najtaniej kupić serial, który spełnia parametry drogiego - wyjaśnia Kurski.

- W związku z tym mają sprzeczne stanowiska i wówczas pojawiają się przecieki do niektórych mediów czy tabloidów, że coś ma zniknąć, żeby wzbudzić gniew widowni i by pod jego pręgierzem prezes telewizji ugiął się i ustąpił. Nic nie spada, to co jest oglądane i podoba się ludziom, zostaje na antenie, natomiast ja jako odpowiedzialny prezes dużej spółki publicznej prawa handlowego muszę dbać o interesy podatników - dodaje.

A co z tureckim serialami? - Będą, ale oceniam, że dynamika na tureckie seriale zaczyna być schodząca. To było do przewidzenia, ale niczego na siłę. Te seriale, które "żrą" będą kontynuowane. Chcemy mieć polskie "Wspaniałe stulecia" - twierdzi Kurski.

- Oczywiście to tylko metafora czy też porównanie odnoszące się do tego, że "Wspaniałe stulecie" opowiadało o najlepszym okresie sułtanatu, tak samo chcemy serialu "Korona królowej", który opowiada o najlepszych latach Rzeczpospolitej - ma on ruszyć od września. Myślę, że wciągnie naszą widownię. Chcemy wprowadzać nasze rodzime formaty i pracujemy nad tym - tłumaczy prezes TVP.

A jak wygląda sytuacja z "Uchem Prezesa". Czy ten format zostanie kupiony, a może powstanie coś podobnego? - Była oferta zgłoszona przez dyrektora Wolskiego dla autorów "Ucha Prezesa" - z pewnymi propozycjami, żeby wzbogacić i "na dwie nóżki" pokazywać satyrę na polską politykę. Śmiać się i z rządzących, i z opozycji. Zwłaszcza, że, umówmy się, opozycja jest bardzo malownicza i równie ciekawa, a być może nawet ciekawsza z punktu widzenia satyrycznego, niż dotychczasowe źródło zainteresowania autorów "Ucha Prezesa".

- Twórcy uznali jednak, że łatwiej będzie im utrzymać jakiś komfort działania w internecie i myślę, że to jest dobre rozwiązanie. W każdym razie propozycja z TVP była - podsumowuje Kurski.

Dowiedz się więcej na temat: Jacek Kurski | TVP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje