"Hell's Kitchen": Uczestniczki sobie grożą

Intrygi - pod tym hasłem przebiegał wczorajszy odcinek "Piekielnej Kuchni". Dziewczyny z drużyny Czerwonej nie tylko nie wydały żadnego dania, ale także karczemnie się pokłóciły. Doszło nawet do gróźb!

Czy relacje między uczestniczkami "Hell's Kitchen" się poprawią?

- Ja ci Paulinka powiem, krótko i na temat i mam nadzieję, że zrozumiesz za pierwszym razem. Jesteś za bardzo zafiksowana na swój temat. Jesteśmy drużyną i jak nie zaczniesz grać drużynowo, to my przejdziemy bez ciebie przez to! Blondyna, zrozumiałaś, co ja powiedziałam? To jest pierwszy i ostatni raz! Nie trafiłaś na sześć debilek! Zastanów się nad swoim zachowaniem, bo nam taka osoba w drużynie nie jest potrzebna. Na razie drużyna robi tyły przez ciebie. Skończyłam temat. Nie zadzieraj z nami! - powiedziała oschle Monika, która uważa, że to przez Paulinę ich drużyna nie wydała żadnego dania. 

Reklama

Szef Amaro, nie mogąc patrzeć na kłócące się dziewczyny, zrobił coś czego dotychczas jeszcze nie było w "Hell's Kitchen" - nominował wszystkie dziewczyny do opuszczenia programu. Z "Piekielną Kuchnią" ostatecznie musiała się pożegnać Ania Błaszkiewicz. 

Czy wydarzenia wczorajszego odcinka nauczą czegoś uczestniczki? Czy relacje między nimi się poprawią? Przekonamy się już w najbliższy wtorek o godzinie 20:05.

Warto dodać, że czwarta seria polskiej edycji "Hell's Kitchen" osiąga bardzo dobre wyniki oglądalności. Po trzech odcinkach średnia widownia nowego sezonu "Piekielnej Kuchni" to niemal 1,6 mln widzów, co przekłada się na udziały w rynku na poziomie 15,9% w grupie wiekowej 16-49.

Czwarty sezon kulinarnego show notuje wyższe wyniki, niż analogicznie 2. seria nadawana w tym samym paśmie jesienią ubiegłego roku - jest to wzrost o blisko 70 tys. widzów.

Dowiedz się więcej na temat: Hell's Kitchen 4

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje