Reklama

George R. R. Martin krytykuje scenarzystów "Gry o tron"

Choć produkcja "Gry o tron" została już zakończona, wciąż pojawiają się nowe ciekawostki na temat kulisów powstawania tego serialu. Teraz będzie pojawiać się ich więcej, bo kilka dni temu ukazała się książka opowiadająca o tym, jak realizowano tę kultową już produkcję. Jedną z ciekawostek ujawnił w niej autor powieści, na podstawie których nakręcono "Grę o tron". Zdradził on, że scenarzyści zmienili scenę nocy poślubnej Daenerys i Khala Drogo, nie konsultując tego z nim. Zdaniem George'a R. R. Martina była to zmiana na gorsze.

Choć produkcja "Gry o tron" została już zakończona, wciąż pojawiają się nowe ciekawostki na temat kulisów powstawania tego serialu. Teraz będzie pojawiać się ich więcej, bo kilka dni temu ukazała się książka opowiadająca o tym, jak realizowano tę kultową już produkcję. Jedną z ciekawostek ujawnił w niej autor powieści, na podstawie których nakręcono "Grę o tron". Zdradził on, że scenarzyści zmienili scenę nocy poślubnej Daenerys i Khala Drogo, nie konsultując tego z nim. Zdaniem George'a R. R. Martina była to zmiana na gorsze.
George R. R. Martin nie lubi zmian, których sam nie zatwierdzi / Axelle/Bauer-Griffin/FilmMagic /Getty Images

"Gra o tron" to jeden z najpopularniejszych i najlepiej ocenianych seriali ostatnich lat. Adaptacja prozy George’a R. R. Martina dostała szereg wyróżnień, w tym Złoty Glob, Saturny, statuetki Critic’s Choice Television i kilkudziesiąt nagród Emmy. Od chwili premiery pierwszego sezonu towarzyszyły tej produkcji kontrowersje i zarzuty dotyczące epatowania przemocą na tle seksualnym wobec kobiet.

Jednym z przykładów jest scena nocy poślubnej Daenerys i Khala Drogo, granych przez Emilię Clarke i Jasona Mamoę. Choć w książce do zbliżenia między bohaterami doszło finalnie za obopólną zgodą, w serialu zmieniono tę scenę na brutalny gwałt. W wydanej właśnie książce "Fire Cannot Kill a Dragon", która opowiada o kulisach powstania "Gry o tron", autor literackiego pierwowzoru ujawnił, że nie konsultowano z nim tej zmiany. Uważa on, że modyfikacja tej sceny mogła doprowadzić do tego, że serial zyskał opinię produkcji fetyszyzującej przemoc. "Nigdy o tym nie rozmawialiśmy, nie zapytano mnie o zdanie. To pogorszyło sytuację" - przyznał Martin.

Reklama

Na tę wypowiedź zareagowali showrunnerzy serii, David Benioff i D.B. Weiss. Ich zdaniem ta zmiana była dobrym pomysłem. "Choć pierwsze zbliżenie Daenerys i Khala Drogo w książce było rzeczywiście konsensualne, późniejsze już nie. To, co dobrze wygląda na kartach powieści, w serialu by się nie sprawdziło. Bohaterka była wtedy absolutnie przerażona barbarzyńskim wodzem, za którego została zmuszona wyjść za mąż. Ukazanie ich nocy poślubnej jako pozytywnego dla niej doświadczenia wydawało się nam mało wiarygodne" - zaznacza Weiss. I dodaje, że odtwórczyni roli Daenerys popierała ich wizję.

Książka "Fire Cannot Kill a Dragon" trafiła do sprzedaży 6 października. Zawiera ona szereg nigdy nieujawnionych anegdot z planu - począwszy od tego, jak wyglądały pierwsze spotkania zespołu kreatywnego, aż po tajniki inscenizacji epickich bitew i konstrukcję budzącego wśród widzów kontrowersje finału serii. Autorem książki jest wielokrotnie nagradzany amerykański dziennikarz i scenarzysta James Hibberd. Publikował on dla takich tytułów, jak "The New York Times", "The Hollywood Reporter" czy "Amnesty International Magazine".

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Gra o tron | George R.R. Martin
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy