Bartłomiej Kasprzykowski: Bardzo czekam na rozkwit Tamary

Tamara Arciuch mogłaby nieźle zamieszać w programie "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" - twierdzi aktor. Gwiazda zrezygnowała jednak z udziału w show, aby jej partner mógł zostać jurorem. Kasprzykowski zapewnia, że w ich związku nie ma rywalizacji ani zazdrości o sukces. Ma też nadzieję, że wkrótce Tamara Arciuch zostanie bardziej doceniona przez polską kinematografię.

Tamara Arciuch i Bartłomiej Kasprzykowski pojawiali się już razem na scenie - Sopocki Hit Kabaretowy 2016

Bartłomiej Kasprzykowski poznał Tamarę Arciuch w 2007 roku na planie serialu komediowego "Halo Hans!". W produkcji tej, emitowanej na antenie telewizji Polsat, aktor kreował postać agenta AK Janka Kosa, usiłującego się dostać w szeregi rosyjskiego wywiadu. Kasprzykowski twierdzi, że właśnie wtedy jego i Tamarę Arciuch połączyła przyjaźń.

Reklama

- Tam poznałem etykę zawodową Tamary i metodę pracy. To mi bardzo zaimponowało, przesiąkłem bardzo mocno jej podejściem do zawodu - mówi aktor agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Po zakończeniu zdjęć do "Halo Hans!" Kasprzykowski pracował ze swoją partnerką życiową przy kilku spektaklach teatralnych, m.in. "Pod niemieckimi łóżkami, "Kochanie na kredyt", i "Drugi rozdział". Obecnie przygotowują się do premiery sztuki, w której ponownie zagrają na jednej scenie. Bartłomiej Kasprzykowski nie ukrywa, że cieszy go perspektywa wspólnej pracy z Tamarą Arciuch, i zapewnia, że między nim a jego partnerką nie ma zazdrości o sukces o zawodowy.

- Bardzo czekam na rozkwit Tamary, bo uważam, że to najlepsza polska aktorka. Na razie mało kto to docenia, jest mocno niedoceniona - mówi aktor.

Artysta jest pewny, że szansą dla Tamary Arciuch mógłby być udział w programie "Twoja Twarz Brzmi Znajomo". Aktorka otrzymała zresztą taką propozycję, zbiegła się ona jednak z ofertą pracy jurora dla Bartłomieja Kasprzykowskiego. Aktor uzależniał swoją decyzję od postanowienia partnerki. Tamara Arciuch uznała wówczas, że jej partner doskonale sprawdzi się jako członek jury, dlatego zrezygnowała z udziału w programie.

- Zdarzyło się tak, że już od kilku sezonów jestem jurorem, cieszę się z tej decyzji dla siebie, natomiast wiem, że Tamara mogłaby tutaj nieźle zamieszać, wtedy musiałbym się absolutnie wyłączyć z jurorowania - mówi Bartłomiej Kasprzykowski.

Aktor nie jest pewien, czy oceniając swoją partnerkę życiową, byłby w stanie zachować obiektywność. Nawet gdyby mu się to jednak udało, przypuszcza, że widzowie nie uwierzyliby w jego bezstronną postawę.

Dowiedz się więcej na temat: Bartek Kasprzykowski | Tamara Arciuch

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje