Ada Fijał o jej parodiach gwiazd

Ada Fijał podkreśla, że jej parodie są tylko niewinnym żartem, a wszystkim ludziom przyda się dystans do samych siebie i otaczającego świata. Ostatnio aktorka sparodiowała Jessicę Mercedes. Na kolejny film trzeba będzie jednak poczekać, ponieważ artystka jest zajęta pracą na planie serialu oraz nowym projektem teatralnym. Wkrótce wyjeżdża też na Fashion Week do Nowego Jorku.

Trudno mi jest utrzymać swoją wyobraźnię w ryzach - przekonuje Ada Fijał

Ada Fijał w filmiku z cyklu "Do It Yourself - Peszyn for Feszyn" sparodiowała popularną blogerkę modową Jessicę Mercedes. Aktorka twierdzi, że pomysł na nowy filmik narodził się podczas wakacji i w takim klimacie został utrzymany. Ada Fijał jako Jessica Mercedes robi makijaż na pomoście nad jeziorem i próbuje zrobić sobie selfie na łodzi. 

Reklama

- Kręciłam odcinek, w którym blogerka się maluje i tak: połowę kosmetyków pogubiła na pomoście, gdzieś tam jej powpadały w te szpary, jak zawiał wiatr, dlatego kompletnie nie miałam się czym dzisiaj pomalować, nie wiem, co ja mam na twarzy, coś tam rzeźbiłam - mówi Ada Fijał agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Ada Fijał parodiowała już m.in. Tomasza Jacykowa, Joannę Horodyńską oraz Magdalenę Ogórek. Cykl filmów zaczęła jednak od samej siebie. Aktorka uchodzi za jedną z najlepiej ubranych Polek, jednak nawet ona miała kilka modowych wpadek, bezlitośnie wytkniętych przez internautów i stylistów. Ada Fijał nakręciła więc film, w którym żartobliwie wyjaśniła przyczyny owych niepowodzeń. Równie dużym dystansem do siebie wykazała się Jessica Mercedes, która na swoim fanpage'u na Facebooku stwierdziła, że jej parodia w wykonaniu Ady Fijał jest super.

- To wszystko jest na zasadzie żartu i z przymrużenia oka. Myślę, że im więcej mamy w sobie dystansu do otaczającego nas świata, do nas samych, do tego, jak jesteśmy postrzegani przez media, i które rzeczy są wyłapywane jako wpadka, a które jako coś pozytywnego, to wtedy jest nam wszystkim lepiej - mówi Ada Fijał.

Poprzez humorystyczne filmiki Ada Fijał komentuje także rzeczywistość społeczną w Polsce. Nagrała m.in. edycję specjalną, w której odniosła się do powszechnie krytykowanej kampanii społecznej "Zostań mamą" oraz odcinek pt. "Zrób to sam. Taniec z gwiazdami". Aktorka twierdzi, że ostatni film ma nieco inny charakter: jest dłuższy i spokojniejszy w wyrazie. W jego nagraniu pomagał Adzie Fijał tancerz Krzysztof Hulboj, jej partner z programu "Dancing with the Stars: Taniec z gwiazdami". Zazwyczaj jednak filmy są w stu procentach dziełem aktorki.

- Z tą formą też zdarza mi się poszaleć. Trudno mi jest utrzymać swoją wyobraźnię w ryzach. To jest wszystko na zasadzie impulsu i tego, co mnie w danym momencie zainspiruje i o czym będę chciała powiedzieć - mówi Ada Fijał.

Aktorka nie wie jeszcze, czy będzie mogła śledzić na bieżąco nowe odcinki programu "Dancing with the Stars", jest bowiem bardzo zajęta. Pracuje na planie serialu "Barwy szczęścia", myśli o nowym projekcie teatralnym, wkrótce wyjeżdża też do Nowego Jorku na tamtejszy Fashion Week. Kibicuje jednak znajomym, którzy biorą udział w czwartej edycji tanecznego show Polsatu.

- Trzymam bardzo kciuki za Sławka Uniatowskiego, z którym się od lat przyjaźnię. Jest doskonałym wokalistą, uwielbiam jego głos i jego piosenki. Mam nadzieję, że po "Tańcu z Gwiazdami" jego własne kompozycje ujrzą światło dzienne, bo myślę, że może mu to pomóc w takim szerszym odbiorze - tłumaczy Ada Fijał.

Premiera nowego sezonu programu "Dancing with the Stars: Taniec z gwiazdami" na antenie telewizji Polsat już 11 września o godz. 20:00.

Dowiedz się więcej na temat: Ada Fijał

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje