Prostytucja pociąga, fascynuje, daje kobietom wolność i niezależność. Mieszczańskie życie jest nudne, czasem jednak nie sposób się od niego uwolnić. Film Małgośki Szumowskiej był na dobrej drodze, by wejść do kin i zacząć szokować publiczność swoją bezkompromisową wymową, tak jak dawniej robiła to "Piękność dnia" (1967) Luisa Bunuela, tak jak robić to będzie "Godność dziwki" (2011) Michaela Glawoggera. Mimo wielu podobieństw między "Sponsoringiem" a wymienionymi powyżej filmami, produkcja polskiej reżyserki znacznie się jednak od nich różni - nie szokuje, nie zaskakuje, jest do bólu poprawna.
Wielu twórców, którzy nie chcą być oskarżeni o jednostronność i subiektywizm, popada w niepotrzebny uniwersalizm. W tym leży także główny problem filmu Małgośki Szumowskiej. Obiektywizm, który reżyserka umieściła na pierwszym planie, przyczynił się do tego, że jej głos przestał być słyszalny. Nacisk został położony na obrazy - sceny z życia dziennikarki, przygotowującej dla magazynu "Elle" artykuł na temat prostytucji wśród studentek. Anne (Juliette Binoche) to czterdziestoletnia freelancerka, która pracuje w domu. Jej paryski apartament wygląda jak wycięty ze stylowego żurnala; mąż zajmuje się biznesem, młodszy syn jest uzależniony od gier komputerowych, starszy od palenia marihuany.
"Dobra organizacja do podstawa" - usłyszy Anne od jednej z prostytutek, z którą będzie przeprowadzała wywiad. To jedno z kluczowych zdań, które pada w filmie. Z jednej strony dziennikarka nie jest bowiem najlepsza w planowaniu swojego dnia pracy, z drugiej rzeczywistość wokół niej jest zorganizowana na wzór zasad narzucanych przez mieszczański styl życia i to też stanowi jej problem.
Gdzieś na styku tego, kim Anne chciałaby być, a tym kim jest, tworzy się pęknięcie. Kobieta sprawia wrażenie osoby, która doskonale zdaje sobie sprawę z jego istnienia, codziennie jednak je tuszuje, przykrywając kolejną warstwą obowiązków. Przestaje mieć na to czas dopiero, gdy czuje, że zbliża się deadline, a rozmowy z dwiema młodymi prostytutkami zbytnio ją wciągają. Pęknięcie zaczyna się pogłębiać, dziury drążącej gładką powierzchnię mieszczańskiego życia nie ma już czym wypełnić.
Anne kompulsywnie wrzuca w nią więc historie, które opowiada jej Francuzka Lola (Anais Demoustier) oraz pochodząca z Polski Alicja (Joanna Kulig). Dziewczyny dają jej pełny obraz sytuacji i, co zadziwiające - to jest właśnie nudne. W pewnym momencie zaczynamy zauważać, że skoro Joanna Kulig jest rozerotyzowaną blondynką o pełnych kształtach, naturalne jest to, że druga dziewczyna będzie szczupłą, wysoką brunetką. Jedna nie miała wyboru i została prostytutką, bo to był jedyny sposób, żeby utrzymać się w Paryżu; druga pochodzi z dobrze sytuowanej rodziny, z którą regularnie jada obiady. Na bazie jawnego kontrastu zbudowana jest nawet filmowa przestrzeń - rozmowa z Lolą odbywa się w parku, wywiad z Alicją w jej mieszkaniu.
Niezmienne jest tylko zdziwienie, które okazuje Anna słuchając ich zwierzeń. Wizualizacje wielu z nich reżyserka wprowadza do filmu w formie krótkich scen z życia. Jako takie, przepełnione są one znów wszystkim, co możemy sobie wyobrazić - radościami i smutkami, przyjemnymi spotkaniami ze stałymi klientami i brutalnymi epizodami, perwersyjnymi fantazjami i zaspokajaniem zwyczajnych, seksualnych potrzeb. Szumowska upraszcza wiele spraw, ale i nadaje im wymiar naturalności, czy raczej normalności, która kwestionuje sztuczny wytwór jakim jest mieszczański tryb życia. Jeśli to ma szokować, reżyserka spóźniła się o kilka lat w stosunku do twórców, którzy poruszają ten temat od dawna i po przyzwyczajeniu do niego widzów, przestali być nazywani obyczajowymi rewolucjonistami. "Sponsoring" jest też na dzisiejsze standardy zbyt grzeczny i poprawny, by Szumowska mogła choćby otrzeć się o powyższe miano.
5/10
"Sponsoring"
Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!
Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!






Proste pragnienia
Saga "Zmierzch": Księżyc w nowiu
~aniolek
siedzialam wryta w fotel I cieszylam sie ze nikt nie wie ze jestem polka.Po jakis 40 min wiekszo...
~Robal333
"tego pragnę, ale nie chcę powiedzieć". Co zaś się tyczy odkrywania "ciemnej strony mocy", to ch...
~szpakowaty
szokuje. Oczywiście że kobiety sa perwersyjne,sto razy bardziej od mężczyzn.Sam jestem starszym ...
~Inny
wielkiego buja jeszcze nie widziały
~tyrystor
gwałci,szprycuje narkotykami, czasem taką dziewczynę odnajdują w jakimś zbiorniku wodnym o degra...
~Anielka
weneryczne = AIDS = kiła = rzeżączka = chlamydiozy = kłykciny kończyste = kandydoza = świerzb = ...
~wredny Tomek
chińskich gum do żucia
~zorientowany
niz rzeżączka"
~Karolina
chorobom wenerycznym, grzybicy i HIV wolność i możliwość szybkiego rozprzestrzeniania się.
~Olga
wątroby typu B oraz wirusie brodawczaka i inn.
eryk2
~kamak
właśnie na ,,sponsoring". Temat był naprawdę ciekawy do zrobienia ale niestety film nie sprostał...
~Józek 0górek
na numerek do takiej to nawet nie musisz się myć. One tylko pytają czy chcesz sie umyć. Jak nie ...
~zaspokojony
duzo slabszy niz moj. Ja niczego takiego nie zauwazylem.
~eda
robią dobrych filmów...
~marek krakow
malzenstwem ?
~:))
jednostajność większa.
~ja
prostytucją??
~ciotka Pelagia
dziecinada
~jon
~real
jak kołek na starość
4 sciany i nawet nie ma sie do kogo odezwać, nikt się nie zaopiekuje w razi...
~marek krakow
skonczy studia zalozy rodzine i bedzie udawala tak jak wszyscy ze jest w malzenstwie szczesliwa ...
~julia tylko nie ...
ma się już nic, jest się biednym wolnym, bez siebie nie człowiekiem, tylko biedą zmysłowo perwer...
~gość
~ja
puszczającej żeby miec na czynsz, jedzenie bo chciała studiowac oczywiście kierunek po którym i ...
~aia
~widz
powinna ujawnić w filmie swoje głębsze emocje.Nie bać się Siebie i tego ,że ludzie ją wyśmieją, ...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »