Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Brawa dla House'a! Przepraszam - Holmesa...

Autor informacji: Karolina Pasternak, "Przekrój"

"Sherlock Holmes", reż. Guy Ritchie, USA/Wielka Brytania/Australia 2009, dystrybutor Warner Bros., 128', premiera kinowa 15 stycznia 2010 roku.

Plakat filmu "Sherlock Holmes"
Plakat filmu "Sherlock Holmes" /materiały dystrybutora

Zapomnijcie o prochowcu, czapce łowcy jeleni, sztywniackich brytyjskich pogadankach i herbatce. Sherlock Holmes według Guya Ritchiego popija głównie wódkę, kwestii ubioru i higieny osobistej zdecydowanie nie traktuje priorytetowo, a z bohaterem książkowym poza nazwiskiem łączy go co najwyżej zamiłowanie do rozwikływania spraw kryminalnych i sławnej metody dedukcji.

Jest cyniczny, egocentryczny, bezwarunkowo wierzący w wyższość logiki nad mistyką i uzależniony od rozwiązywania zagadek. Brzmi znajomo? Dla fanów "Dr House'a" z pewnością. Gigantycznie popularny serial, którego autorzy zapożyczyli pomysł na postaci ze słynnej serii Arthura Conana Doyle'a (House i Wilson to przecież uwspółcześnieni Holmes i Watson, tyle że tropią nie złoczyńców, a choroby), teraz stał się z kolei inspiracją dla Guya Ritchiego.

Czy zazdrość Holmesa o jego świeżo zaręczonego przyjaciela Watsona nie przypomina do złudzenia wątku odbijania Wilsona z objęć ukochanej Amber, lajtmotivu czwartej serii "Dr House'a"? Podobnie jak ten serialowy, także kinowy duet łączy symbiotyczny węzeł koleżeński: nieprzystosowany społecznie Holmes potrzebuje Watsona, bo tylko on jest w stanie go znieść, z kolei Holmes wprowadza do życia z pozoru łakomego stabilizacji doktora adrenalinę i koloryt.

Zresztą, na Housie plejada postaci, które ukonstytuowały najnowszego Sherlocka (brawurowa rola Roberta Downeya Jr.) się nie zamyka. Na głodzie pomiędzy kolejnymi śledztwami przypomina zbzikowanego Jacka Sparrowa, gdy walczy w londyńskich spelunach - bohaterów "Podziemnego kręgu". I w sumie słusznie. Kto by sięgał do wyssanej do cna księgi - powieści i opowiadania Conana Doyle'a doczekały się przeszło 220 ekranizacji! - gdy w świecie kina i seriali aż roi się inspiracji.

Ritchie luźno potraktował zresztą nie tylko charakterystykę postaci, ale także klimat i tempo powieści. Jego "Sherlock Holmes" to nowoczesne, dynamiczne kino akcji, ze świetną (przypominającą z kolei tę z serialu "Dexter") muzyką, barwną scenografią i błyskotliwymi dialogami, rodem z "Porachunków" czy "Przekrętu". Rozrywka na poziomie, w której dba się o najmniejszy detal, nie odpuszcza żadnej postaci (fani "Happy Go Lucky" Kena Loacha zwróćcie w szczególności uwagę na świetnego Eddiego Marsana - pseudonim "enraha" - tutaj występującego w roli podstępnego inspektora Lestrade).

Czy tak swobodne poczynanie sobie z klasyczną literaturą to aby nie nonszalancja? Cóż, nurt zwany "twórczym przetwórstwem" i w muzyce i w filmie i w literaturze zadomowił się na dobre. Kompletnie nowe filmy montuje się z fragmentów starych, filmiki z youtube służą za materiał na autorskie płyty, a na światowym rynku książki furorę robią przeróbki prozy Jane Austin, w którą wplata się postaci..zombie. W uprawianiu twórczego przetwórstwa z klasą Guy Ritchie, jak widać, bryluje.

8/10

Źródło informacji: INTERIA.PL

więcej o:
Sherlock,
guy ritchie,
przepraszam,
holmes,
Dr House,
Sherlock Holmes

Dodatki

Zwiastuny

Nowości

Top 10


  • straszne. (2)
    (2010-01-20 20:51)
    ~Magda

    wg mnie beznadziejny film. Nie ma zbyt wiele wspólnego z książką. Dawno nie widziałam takiej trag...

  • Patsrenat - plagiatorka!
    (2010-01-23 19:12)
    ~krytyk

    to nie są odkrywcze myśli p. Pasternak tylko zapożyczone z książki wydanej przed świętami w j. po...

  • HOLMES ;)
    (2010-01-17 19:21)
    ~też taki kiedyś ...

    Faktycznie rozumiem że to tylko film ale zrobienie go z takim bohaterem powieści gdzie prawie ka...

  • świetny film
    (2010-01-17 16:17)
    ~cucu

    swietny film

  • Holmes - postać angielskiego dżentelmena (3)
    (2010-01-15 12:14)
    ~Gosia

    detektywa nie ma nic wspólnego z tym pajacem z filmu. Strach przed klapą kazał twórcom nazwać boh...

  • Dr. House?
    (2010-01-15 21:52)
    ~djmisiek

    No, tak. Dr. House to poprostu nowy Sherlock.. A teraz porównują na odwrót? ^_^

  • hehe pierwszy :) (1)
    (2010-01-15 11:35)
    ~eM

    Pozdrawiam wszystkich :)


Informacje dodatkowe