"Rolnik szuka żony"

"Rolnik szuka żony 4": Goście w domach bohaterów programu

W czwartym odcinku programu "Rolnik szuka żony 4", który widzowie obejrzeli w niedzielę, 2 października, w domach bohaterów produkcji TVP pojawili się od dawna oczekiwani goście.

Dla Piotra to może być trudny okres... Jak uda mu się opanować temperamenty tych trzech kobiet?

Rolnicy długo przygotowali swoje domy na przybycie gości. Jak wypadły te spotkania?

"Wyczuwalne jest napięcie. Czy wszystko jest przygotowane? Czy im się spodoba? Stres nie oszczędza też kandydatów. Po raz pierwszy zobaczą miejsce, które w przyszłości może stać się ich domem" - tak do obejrzenia odcinka zachęcali twórcy show na stronie TVP.

W domu Małgorzaty od razu wydarzyła się niespodzianka. Paweł, który przyjechał jako pierwszy musiał pomóc ojcu rolniczki w odebraniu... porodu! "Tego jeszcze nie robiłem" - powiedział mężczyzna, kiedy na świat przyszło cielę. Dawid zaskoczył kobietę, bo przybył do niej drogą... lotniczą - przyleciał awionetką. "Kopara mi opadała" - oświadczyła Małgosia. Drugi Paweł pojawił się z naręczem czerwonych róż.

Reklama


U Zbigniewa jako pierwsza pojawiła się Iwona, która od razu zyskała sobie przychylność mamy rolnika - przywiozła bowiem w prezencie własnoręcznie upieczone ciastka. Ewa z kolei nie kryła zachwytów nad pięknie utrzymanym ogrodem rolnika. Obie panie będą edukować Zbigniewa i uświadamiać mu, że kobiety nie są tylko potrzebne do gotowania... "Kobiety teraz są niezależne. Zmywać naczynia też cię nauczymy" - oświadczyły nieco zaskoczonemu rolnikowi.

Karol bardzo denerwował się przed przyjazdem dziewczyn. Sam przygotował pokój dla nich pokój, wybrał nawet im łóżka, kładąc na nich trzy różne kwiaty. Pomarańczową lilię przeznaczył dla Ani, białą hortensję dla Sary, a czerwoną różę oczywiście dla Justyny. "Lilia kojarzy mi się z pogrzebem. Przepraszam" - wyznała dość zaskoczona kobieta. Justyna przyznała, że marzyła tylko o jednym, żebym przytulić się do Karola...

U Piotra już wiadomo, że będą wielkie emocje i rywalizacja pomiędzy kobietami. Pierwsza pojawiła się Emilia, która przywiozła rolnikowi czerwoną poduszkę w kształcie serca. "Żeby o mnie myślał przed snem" - wyjaśniła. Zaraz po niej przyjechała Kasia, której bagaże zajmowały... cały bagażnik. Widać, że kobiety bardzo się polubiły i świetnie czują się w swoim towarzystwie. Na końcu nieco spóźniona przybyła Monika. Widać, że pomiędzy paniami aż iskrzy i afera wisi w powietrzu... "Przyjechała i ubrała się jak gwiazda" - stwierdziła z przekąsem Emilia.

Mikołaj wyglądał na najbardziej zrelaksowanego spośród wszystkich bohaterów programu. Jego kandydatki również były w świetnym humorach. "Zostaniemy tu we trzy. Możemy stworzyć taki mini-harem. Fajnie będzie" - powiedziała Janeczka. Renata i Teresa wyglądały, jakby nie były tym pomysłem takie zachwycone.


"Jestem strasznie ciekawa, jak to się wszystko potoczy" - wyznała Marta Manowska, podsumowując czwarty odcinek programu "Rolnik szuka żony 4". Kolejne emocje już za tydzień (8 października w TVP1).


Dowiedz się więcej na temat: Rolnik szuka żony 4
Najlepsze tematy