Oglądanie niedzielnej gali można więc było sobie spokojnie odpuścić, gdyby nie jeden feler sensacyjnego przecieku; serwisowi Deadline nie udało się dotrzeć do listy tegorocznych laureatów. Wyniki głosowania członków Akademii okazały się jednak równie przewidywalne, co podziękowania, które co roku padają ze sceny Kodak Theatre z ust kolejnych laureatów.
- Ceremonia przebiegała w nastroju akademii. Było bardzo miło, ale nikt się nie porywał na przełamywanie konwencji, na jakieś zaskakujące wydarzenia, które mogłyby zbulwersować zgromadzonych artystów. Nie usłyszeliśmy szczególnie ryzykownych dowcipów, wszystko przebiegło elegancko, dokładnie tak jak na akademii i takie też były nagrody - zaznaczył w rozmowie z PAP krytyk filmowy Tomasz Raczek.
Wtórował mu nowy dyrektor artystyczny festiwalu w Gdyni, Michał Chaciński.
- To była w moim odczuciu kompletnie nieudana gala. Zupełnie nie zagrało to, że ją prowadzą aktorzy, którzy niby tylko czytają teksty, ale nawet nie próbują szczególnie mocno być zabawni. Cała ta gala sprawiała wrażenie, że ci którzy pojawiali się w niej na moment w charakterze gości mogli poprowadzić ją lepiej. Dotyczyło to i Billy'ego Crystala, Randy Newmana i Sandry Bullock" - ocenił Chaciński.
James Franco i Anne Hathaway, których konferansjerka miała przyciągnąć przed ekrany telewizorów młodszą widownię, zawiedli na całej linii. "New York Times" napisał, że przesadne próby schlebiania młodszej publiczności wypadły dość żałośnie. "Boston Herald" dodał w podobnym duchu, że "odniesienia do Internetu, aplikacji na iPada czy Facebooka nie sprawiają, że show jest bardziej trendy czy że dostarcza więcej rozrywki".Jako "zachowawcze" nazwał tegoroczne Oscary Tomasz Raczek.
- W historii Hollywoodu ten rok odbieram jako rok przestoju - powiedział krytyk. - To były bardzo zachowawcze Oscary w każdym wymiarze - dodał Raczek, wyrażając swoją dezaprobatę dla zwycięskiego filmu "Jak zostać królem".- Przeoczono najwybitniejszy film. "Prawdziwe męstwo" miało dziesięć nominacji do Oscara i żadna nie zamieniła się w statuetkę. To jest więcej niż rozczarowanie. Odbieram to jako rodzaj przykrości, że twórcze podejście do kina gatunkowego Hollywood, jakie zaproponowali bracia Coen, czyli dodanie do kina gatunkowego kina artystycznego, zostało właściwie zignorowane - tłumaczył Raczek.
Triumf "Jak zostać królem" jest dla Michała Chacińskiego powrotem do klasycznego kina Hollywood.
- Stało się coś bardzo specyficznego. Główna nagroda poszła do filmu, który kompletnie zaprzecza znanej z ostatnich lat tendencji podbijania Hollywood przez kino niezależne. W przypadku Oscarów, ale i całego amerykańskiego kina były to przecież lata przejmowania jego głównego nurtu przez filmowców, którzy są większymi eksperymentatorami. Oscary ciągle pokazywały, że to kino niezależne już nie tylko podbiło widownię, ale podbiło też samą Akademię - zauważył Chaciński
Z kolei krytyk Tadeusz Sobolewski uznał Oscara dla "Jak zostać królem" jako wsparcie "dla klasycznego kina, obywającego się bez efektów specjalnych, bez rozmachu". - Nie technika, tylko sztuka reżyserii zdecydowała o sukcesie "Jak zostać królem". Nie wierzono w powodzenie tego scenariusza. Pasjonujące kino powstało z materii pozornie niefilmowej - zaznaczył Sobolewski.Być może autorką najtrafniejszego komentarza, podsumowującego tegoroczne Oscary jest reżyserka Agnieszka Holland. - Jestem członkiem Akademii, więc głosuję, ale w tym roku było mi trudno. Żaden z filmów nie zachwycił mnie bez reszty. Nie ma też żadnego, który zmieniałby sposób myślenia o kinie; żaden też nie powalił oryginalnością - powiedziała Holland.
"Jak zostać królem" w reżyserii Toma Hoopera zdobył cztery Oscary, w tym dla najlepszego filmu roku i dla najlepszego reżysera. Aktorskie statuetki powędrowały do Colina Firtha ("Jak zostać królem") i Natalie Portman ("Czarny łabędź") oraz - za drugoplanowe kreacje - do gwiazd filmu "The Fighter" - Christiana Bale'a i Melissy Leo.








~wj
Cichopek. Było by szoł.
~TOMI
~yellow
angielska nuda, a humor żaden. za to łabędź może być, rola Natalii genialna
~bartek
któegoś z tych 2 bym widizał oscara za film i reżyserie.
choć u incepcji i tak dobrze bo 4 oscar...
~Juhas
Moim zdaniem to była najlepsza ceremonia od ładnych paru lat.
~zdziwiony
~E.
dobrze...? Czy dziś wszystko, by zyskać miano "udanego" musi być skandaliczne? Nie może być po p...
~m
sukcesu. tam zupełnie nie ceni się walorów artytycznych filmu, tylko sieczkę produkowaną w Holly...
~alex
za pomysl! przeciez to film brytyjski! poza tym, ze wszystkich ktore widzialem, on rzeczywiscie ...
~abc
~jaaa
orginalu.jakie "jak zostac krolem"?? co to ma wspolnego z filmem????? ze niby co,masz sie jakac ...
~monisiak
mysli..jak to przewiywalna, a jaka miala byc?? Nie dosc nam lady Gagi paradujacej w miesie?? Bez...
~f
wolałby gołą (...) na gali niż kulturalne podziękowania. Ale czego spodziewac się po nienormalny...
~maly kacperek
tematyce gejowskiej a niekies bzdety o krolach. tak sie nie robi bo to nie trendy
~pyt
geje? Tak o nich głośno...
~S.Raczek
~kotek
rozdawaniu Oskarow czy to prawdziwa ocena ?
~illustrat
większa ilość członków Akademi Filmowej obejrzy dany film, tym większa szansa na Oskara. słyszał...
~Kasia
łatwiej dostać oskara niż zdać test z logiki na 5 za pierwszym podejściem u pewnego pana doktora.
~jam
już wszędzie i długo jeszcze będą.I tak wiadomo było pół roku temu kto dostanie, żadne zaskoczen...
~serajan
~laszlo
"Czarny Łabędź" sa bardzo wciągającymi filmami, jeżeli Raczkowi i Holland te filmy sie nie spodo...
~łowca świń
tam się przewalają to byłaby to tylko żenada.
~Irek
właściciela firmy grabarskiej w znakomitym filmie familijnym niania (resztę nie wiem jak napisa...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »