Reklama

Taniec z Gwiazdami - Wiosna

Aneta Zając wygrała "Taniec z Gwiazdami"!

Kryształową Kulę w programie "Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami" wytańczyli Aneta Zając i Stefano Terrazzino. Para w finale pokonała Joannę Moro i Rafała Maseraka. Wielki finał odbył się w piątek, 23 maja, w telewizji Polsat.

W finale programu "Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami" o Kryształową Kulę walczyły dwie pary: Joanna Moro i Rafał Maserak oraz Aneta Zając i Stefano Terrazzino. Obie pary zatańczyły po trzy tańce: wybrany przez siebie, przez jurorów oraz tzw. freestyle.

Reklama

Oto nasza relacja z finału!

"Każdy taniec to będzie dzisiaj wielki pojedynek" - rozpoczął gospodarz show, Krzysztof Ibisz. "Będzie emocjonująco i wzruszająco" - dodała Anna Głogowska.

Jako pierwsi na parkiecie pojawili się Joanna Moro i Rafał Maserak. Pierwszy taniec wybrali im jurorzy. "Nich tańczą tango" - zdecydowali.

"Styl, precyzja i siła szczegółu. Trochę było nerwowo" - powiedział Michał Malitowski, który nie omieszkał pochwalić się, że jutro wyjeżdża na wielki turniej tańca, który ma zamiar wygrać.

"Tango to eden z najpiękniejszych tańców. Ilu wykonawców, ilu kochanków, tyle rodzajów tanga. A ja widzę, że wy dokonaliście właściwego wyboru" - stwierdziła Beata Tyszkiewicz.

"Jest pięknie, jest ekscytująco i ja też jestem cała w nerwach. Jestem Joanno oczarowana twoją precyzją, godną finału" - wyznała Iwona Pavlovic.

"Dla mnie było doskonale" - oświadczył wyjątkowo lakonicznie Andrzej Grabowski.

Para otrzymała za swój taniec 39 punktów. Jedynie Malitowski dał "9" stwierdzając, że "było trochę nerwowo".

"Aneta Zając to moja ulubienica, bo ma w sobie jakąś tajemnicę" - powiedział Michał Malitowski podczas spotkania jurorów, kiedy to ważyły się losy tego, co para będzie musiała zatańczyć w finale. Początkowo jurorzy myśleli o rumbie, ale w końcu oświadczyli: "Jedziemy w tego walca wiedeńskiego". Na parkiet wkroczyli Aneta Zając i Stefano Terrazzino.

"Pani Aneto, zwykle mówiłem, że czegoś w pani tańcu mi brakuje. Dzisiaj to 'coś' pani miała, choć wciąż nie umiem tego nazwać. Było wspaniale" - powiedział Andrzej Grabowski.

"Widzę jak z dnia na dzień się zmieniacie. Dla ciebie Aneta, to jest niezwykła przygoda. Twoje życie już nie będzie takie samo" - stwierdziła Czarna Mamba.

"To był taki walc jak spełnienie marzenia. Tak uniosłeś swoją partnerkę, że cię uwielbiam i to nie tylko za to. Ty wiesz za co, Stefano" - wyznała Beata Tyszkiewicz.

"W końcu się 'uwspólniliście'. Mamy teraz dylemat, czy lepiej, żeby kobieta była taka dynamiczna i agresywna czy skromna i tajemnicza jak Aneta" - wyznał Michał Malitowski, który nie kryje, że jest wielkim fanem Anety Zając.

Para zebrała 37 punktów. "10" tylko Beata Tyszkiewcz i Andrzej Grabowski.

Pora na tańce, które pary wybrały sobie same.

Joanna Moro i Rafał Maserak postawili na żywiołowego, amerykańskiego charlestona.

"Czasami można ludzi określać nazwami tańca. Beata mogłabym powiedzieć, że jest walcem angielskim, jest taka dystyngowana, Andrzej - foxtrotem, jest taki z dystansem. Ty Joasiu, jesteś dla mnie jak charleston. Mogłabym cię obsadzać w musicalach. To wszystko ci pasuje, widać radość, uśmiech na twarzy" - skomentowała taniec Czarna Mamba.

"Przed chwilą była pani stworzona do tanga, bo pani jest po prostu stworzona do tańca" - dodał Andrzej Grabowski.

"Masz taki musicalowy styl jak 'Mulin Rouge' czy 'Chicago'. Australia ma swoją Nicole Kidman, Ameryka - Catherine Zetę-Jones, a my mamy Joannę Moro" - wypalił z "grubej rury" Michał Malitowski.

"Wybraliście ten taniec, bo macie go prostu w małym palcu. Tylko nie bądźcie tacy spięci" - dodała Beata Tyszkiewicz.

Jurorzy ten taniec ocenili na 40 punktów!

Aneta Zając i Stefano Terrazzino wybrali sobie zmysłową rumbę, za którą otrzymali w jednym z poprzednich odcinków 40 punktow. Co na to jurorzy?

"Rumba to sztuka uwodzenia i ma działać jak afrodyzjak, a ty zadziałałaś jak viagra!" - oświadczył bezceremonialnie Michał Malitowski. "Dla mnie było jeszcze lepiej niż ostatnio".

"Piękna suknia, piękne ciało, mądra głowa, wspaniały partner. Czego chcieć więcej?" - zapytała Beata Tyszkiewicz.

"Wszystko jest w komplecie. Ta rumba była taka poprawna, taka piękna. Stefano, potrafisz z kobiety wyciągnąć to, co najpiękniejsze. Dziękuję ci za to" - oświadczyła Pavlovic.

"Jakby pan z mężczyzny też umiał tak coś wyciągnąć, to może byśmy zatańczyli" - powiedział Andrzej Grabowski. "Oświadczam, że dzisiaj nie będzie wiersza. Pani Aneto, było pięknie". Cóż więcej mam powiedzieć".

Ocena jurorów? Nie było wątpliwości - 40 punktów!

Czas na freestyle.

Jako pierwsi do słynnego, przejmującego utworu Adele, "Someone Like You", zatańczyli Joanna Moro i Rafał Maserak.

"To takie niemodne, że by ludzi oczarować prostotą i wy to zrobiliście. Pięknie wam za to dziękuję" - wyznała zapłakana Czarna Mamba. "Cóż mogę powiedzieć? Wzruszyliście nas" - przyznał Andrzej Grabowski. "To była doskonałość i niezwykła harmonia" - dodała Beata Tyszkiewicz. "Jury płacze, co się dzieje! Zatańczyliście jak prawdziwi zawodowcy" - zakończył oceny jurorów Michał Malitowski.

Nie było jednak bez wpadki, na którą w finale takiego programu nie można sobie pozwolić... Orkiestra zaczęła grać zbyt wcześnie i to wybiło parę z rytmu. Rafał Maserak nie wytrzymał i powiedział o tym po występie.

Nie odbiło się to jednak na ocenach jurorów - wszyscy wstali z miejsc i na stojąco przyznało parze 40 punktów.

Pora na Anetę Zając i Stefano Terrazzino i ich freestyle.

"Ale mamy finał, do cholery!" - zakrzyknął Michał Malitowski. "Aneta, jeszcze cię takiej nie widziałem. Jestem w szoku! Myślałam, że nie da się pobić tego, co pokazała Joanna i Rafał. Ale wy... Nie wiem już co lepsze, i warsztat świetny i te emocje". "Pani Aneto, to była wielka rola dramatyczna" - stwierdziła Beata Tyszkiewicz. "Kolejne wzruszenie, piękne przeżycie. Pokazałaś Aneto w swej bieli [to uwaga do stroju aktorki - red.] wszystkie kolory, jakie ma życie" - wyznała znowu zapłakana, choć nieco mniej, Iwona Pavlovic. "Barwo, brawo, brawo" - zakończył Andrzej Grabowski.

Oceny? Oczywiście cztery dziesiątki!

Po ocenach jurorów na prowadzenie wysunęli się Joanna Moro i Rafał Maserak - zebrali za trzy tańce 119 punktów. Jednak walka o zwycięstwo nie jest taka łatwa - Aneta Zając i Stefano Terrazzino mają tylko o dwa punkty mniej - 117.

Głosy widzów zdecydowały jednak o tym, że pierwszą edycję programu "Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami", prezentowaną w Polsacie, wygrali Aneta Zając i Stefano Terrazzino. Poza upragnioną Kryształową Kulą para wygrała 150 tysięcy złotych do podziału - dla gwiazdy 100 tysięcy, a dla tancerza - 50 tysięcy.

Ostatni odcinek tanecznego show swymi występami uświetnili Maryla Rodowicz, Anna Wyszkoni i Andrzej Piaseczny.

Zaraz po finale ogłoszono, że kolejną edycją tanecznego show widzowie Polsatu zobaczą już jesienią!

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

Wasze komentarze (1585)

Dodaj komentarz Sortuj
ewanna2

Obojętny ewanna2 -

Wygrali Aneta Zając i Stefano.Zasłużenie > kibicowałam im.Mina Moro i Maseraka-byli zbyt pewni siebie.Aneta jest bardzo kobieca czego nie mogę powiedzieć o Joannie.Gratulacje dla Anety i Stefano!!!!!!!!!!!!!!

Olka

~Olka -

moro dostawała takie noty wysokie, nie miała smsów a chcieli ja na siłę wlec dalej. Żenada z widzów i tyle, mnie samej jakoś nie pasowały te hymny pochwale na cześć moro, ale już sama nie widziałam, bo uważałam, że się nie znam, Zreszta tak było z ostatnim tańcem, para moro maserak przełazili... dosłownie przełazili freestajla i były zachwyty a ja miałam nadzieję, że choć na koniec powiedza prawdę, żenua jury i tyle, dobrze, ze można głosować, talent widac obronił się sam, Brawo Aneta, Brawo Steano