Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Waltz chce zostać w Hollywood

Mimo że w niedzielę, 7 marca, Christoph Waltz odebrał Oscara za najlepszą drugoplanową rolę męską, to jednak ten dzień nie był dla niego do końca udany.

God Bless America?
God Bless America? /AFP

Oznaczał bowiem, że austriacki aktor musi zostawić swój wynajęty dom w Hollywood i wrócić do ojczyzny.

Gwiazdor "Bękartów wojny" mieszkał w Los Angeles od sierpnia zeszłego roku. Brał udział w zdjęciach do "Zielonego Szerszenia" Michela Gondy'ego.

Konieczność powrotu do Austrii wcale nie napawa go radością.

"Wydaje mi się, jakbym się tutaj urodził... Bylem wcześniej w domu na dwa tygodnie, a także na święta, ale zawsze tu wracałem. Teraz muszę się spakować i opuścić dom, w którym mieszkałem. Jestem kompletnie załamany" - wyznał Waltz.

"Cieszę się, że wrócę tu w maju" - dodał aktor.

Artysta twierdzi też, że ma z Los Angeles tylko dobre wspomnienia. Podobała mu się zwłaszcza jazda samochodem po mieście.

"Dano mi wspaniałe auto z nawigacją. Nie zawsze z niej korzystałem, żeby nie trafiać w korki uliczne, ale uwielbiałem to, że miała wiele różnych języków... Miałem ją nawet po polsku przez pewien czas" - stwierdził gwiazdor.

ródło informacji: INTERIA.PL

więcej o:
aktor,
Hollywood,
Christoph Waltz

Dodatki

Zwiastuny

Nowości

Top 10


Informacje dodatkowe