Freeman grał Johna Watsona w pierwszym sezonie pozytywnie przyjętego na Wyspach serialu opartego na opowieściach Artura Conan Doyle'a. Aktor właśnie podpisał umowę dotyczącą występów w drugim sezonie serialu, kiedy dotarła do niego oferta zagrania w "Hobbicie".
"To była jedna z najtrudniejszych decyzji w jego karierze. Wytwórnia MGM złożyła mu ofertę w ostatnich tygodniach. To było już za późno dla Martina, który dopiero co podpisał się pod kolejną serią przygód Shelocka. To było bolesne, ale nie miał wyboru"- relacjonuje wybór Freemana brytyjski dziennik "The Sun".
Oczywiście wszytko to wygląda na puste słowa, ponieważ film MGM wciąż tkwi w powijakach. Póki nie ustalono terminów produkcji, wszystko może się jeszcze zdarzyć.





Na ratunek wielorybom
Saga "Zmierzch": Księżyc w nowiu
~jua
A jaką książkę z fantastyki możecie mi polecić?
~anda
czytałam książkę "Król mroku"
~Ridley
Tom Selleck też zrezygnował z roli Indiany Jonesa w Poszukiwaczach Zaginionej Arki którą miał pra...
~fan
jest kasa, jest aktor, nie ma kasy nie ma aktora.
dodaj komentarz »wszystkie wątki »