Sarkozy przekazać miał Obamie list od Polańskiego podczas spotkania w Waszyngtonie, do którego doszło 10 kwietnia. Francuska prasa nazywa akcję Sarkozy'ego "zdumiewającym przykładem zakulisowej dyplomacji".
Przypomnijmy, że sąd w Los Angeles odrzucił w czwartek, 22 kwietnia, wniosek obrony Polańskiego o przeprowadzenie zaocznego procesu w sprawie o seks z nieletnią. Amerykański wymiar sprawiedliwości otworzył tym samym drogę do ekstradycji 76-letniego filmowca do USA.
Władze Szwajcarii, które objęły Polańskiego aresztem domowym, informowały wcześniej, że nie wydadzą decyzji w sprawie reżysera dopóki nie zostaną rozpatrzone wszystkie apelacje.
W 1977 roku Polańskiemu postawiono sześć zarzutów, w tym gwałtu na osobie pozostającej pod wpływem narkotyków i molestowania nieletniej. Reżyser na mocy ugody sądowej przyznał się do seksu z nieletnią i opuścił areszt po wpłaceniu kaucji. Uciekł do Francji w obawie, że prowadzący sprawę sędzia nie dotrzyma umowy, zgodnie z którą jego kara miała ograniczyć się do 90 dni spędzonych w kalifornijskim więzieniu.
Obrońcy reżysera walczyli też o odrzucenie sprawy, wskazując na błędy sądu we wcześniejszym procesie.





Proste pragnienia
Saga "Zmierzch": Księżyc w nowiu
~qq
j.w.
~Kris
Sarkozy mający sam bujną przeszłośc rozumie postępowanie Romana
~afuj
amerykanów wobec Polańskiego nie zależnie od sytuacji w jaką się wplątał budzi rozczarowanie i je...
~axa
dziadek przecież na sto lat cie nie wsadzą a jak wyjdziesz to bez problemu możesz zwiedzić holly...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »