Scorsese zdaje sobie sprawę z faktu, że filmowa biografia Sinatry będzie epickim dziełem. Nie do uniknięcia będzie zaangażowanie kilku aktorów, którzy wcielą się w postać artysty w kolejnych etapach jego życia.
"Nie da się opowiedzieć życia Sinatry wyłącznie jego przebojami. Próbowaliśmy już tego, to po prostu nie działa. Inną próbą opowiedzenia jego historii jest stworzenie kilku bohaterów. Młodszy. Starszy. W średnim wieku. Jako staruszek. Muzyka pomoże nam tylko w zmianach czasowych planów. To będzie niezwykle zmyślne" - Scorsese ujawnił w rozmowie z hinduską gazetą.
Z postacią Sinatry wiązano już kilka nazwisk: Johnny'ego Deppa, George'a Clooneya, Leonardo DiCaprio, Tobey'a Maguire'a i Brada Pitta. Na razie Scorsese nie podjął jeszcze ostatecznych decyzji obsadowych.
Reżyser zdradził jednak, że jego marzeniem jest, aby Sinatrę w dojrzałym wieku zagrał Al Pacino. Robert De Niro miałby towarzyszyć mu jako Dean Martin.
Czy pomysł na film o Sinatrze nie przypomina niekonwencjonalnej biografii Boba Dylana "I'm Not There" w reżyserii Todda Haynesa?





Proste pragnienia
Saga "Zmierzch": Księżyc w nowiu
Twój komentarz może być pierwszy!