"To przede wszystkim wielki honor i zaszczyt dla Sosnowskiego, że stanie do walki z tak wybitnym pięściarzem jak Witalij Kliczko. Uważam jednak, że jest to ogromna zasługa jego menedżera, którego znam od wielu lat. Z uwagą śledzę jego pracę i zakontraktowanie takiego pojedynku świadczy o jego ogromnych możliwościach. Tym bardziej, że walka odbędzie się na stadionie w Gelsenkirchen" - twierdzi aktor.
Żebrowski to jednak nie tylko zapalony fan bokserski. Od kilku lat uczęszcza na treningi do hali warszawskiej Gwardii, gdzie trenuje pod okiem wicemistrza olimpijskiego z Moskwy Grzegorza Skrzecza i jego syna Sebastiana.
"Każdy kto kiedykolwiek stał w ringu doskonale wie, że nikomu nie można odbierać szans na wygraną, jeszcze przed walką. W trakcie pojedynku może dojść do różnych sytuacji. Dlatego będę trzymał kciuki za Alberta i wierzę w jego zwycięstwo" - dodał Żebrowski.
Sosnowski zmierzy się ze starszym z braci Kliczków 29 maja na stadionie drużyny piłkarskiej Schalke 04 Gelsenkirchen, który może pomieścić ponad 60 tysięcy kibiców.





Na ratunek wielorybom
Saga "Zmierzch": Księżyc w nowiu
~Justyna
Zgadzam się z Michałem,ponieważ skazywanie kogoś z góry na przegraną jest jednym słowem hańbiące....
dodaj komentarz »wszystkie wątki »