
Jak informuje litewski portal lrt, "obecnie Ministerstwo Kultury Litwy intensywnie poszukuje zagranicznych partnerów w celu wspólnego tworzenia filmu".
Portal przypomina, że o współpracy w tej sprawie litewski resort rozmawiał już z ministerstwem kultury Białorusi.
Litewska historyczka Inga Baranauskiene zaznacza, że współpraca przy tworzeniu wspólnego filmu na temat bitwy pod Grunwaldem byłaby bardzo trudna.
"W sprawie Grunwaldu nawet litewscy historycy nie są zgodni, dlatego trudno sobie wyobrazić, by historycy trzech państw mieli na ten temat wspólne zdanie" - przypomina.
Przed ponad rokiem, jeszcze przed kryzysem gospodarczym, rząd litewski postanowił zrealizować film "Grunwald - Dzień Żelaza". Miał to być dramat epicki, zrealizowany z dużym rozmachem, przedstawiający nie tylko bitwę pod Grunwaldem, ale też jeden z najbardziej dramatycznych okresów tworzenia się państwowości litewskiej. Pokazywać miał ewolucję stosunków między stryjecznymi braćmi: Wielkim Księciem Litewskim Witoldem i królem Polski Władysławem Jagiełłą. Poza tym wszystkie wydarzenia sprzed 600 lat miałyby być przedstawione zgodnie z litewską wersją historyczną, według której Krzyżacy zostali pokonani jedynie dzięki oddziałom litewskim.
Początkowo budżet pełnometrażowego obrazu miał wynosić 17 mln litów (około 5 mln euro). Teraz, ze względu na kryzys, litewski resort finansów rozważa możliwość przyznania jedynie 3,5 mln litów (około 1 miliona euro), a i ta suma nie jest jeszcze pewna.
Czytaj także:




Na ratunek wielorybom
Saga "Zmierzch": Księżyc w nowiu
~dgaa
Dosyć szmiry !!!
~z
każdą kolejną wersje, ogląda się z coraz większym zażenowaniem.
~przemas
licznych półków białoruskich które pokonały krzyrzaków.
~Mad-Max
polska ortografia ;-)
dodaj komentarz »wszystkie wątki »