"Zejście 2": STRONA WIZUALNA

"Od strony wizualnej Zejście zasadzało się przede wszystkim na koncepcji całkowitych ciemności" zauważa operator Sam McCurdy. "Oświetlaliśmy, to co widziały dziewczyny tylko przy pomocy tego, co zabrały ze sobą - latarek ręcznych i czołowych, zapałek i flar. W Zejściu 2 wykorzystaliśmy nieco więcej techniki, z uwagi na sprzęt wykorzystywany przez ekipę ratowniczą - nowocześniejsze latarki, sprzęt termowizyjny i tak dalej".

"Na początku wyprawy wszyscy mają jakieś źródło światła. Pod koniec zostaje im gasnąca latarka i odbicia od tafli wody. Trudność mojego zadania polegała na tym, żeby widownia dobrze widziała spektakl rozgrywający się w jaskini. Z drugiej strony, musiało być na tyle ciemno, żeby z różnych zakamarków mogły wyskakiwać potwory".

Reklama

McCurdy dodaje, "Podziemne istoty kręciliśmy przy użyciu migawki ustawionej pod innym kątem, przez co poruszały się szybciej i wyglądały na bardziej dzikie i przerażające".

Producentka Ivana Mackinnon mówi, "Produkcja wyprzedziła nawet harmonogram zdjęć, a to dlatego, że Jon dokładnie wiedział, czego chce. Pracował już z najważniejszymi członkami ekipy i obsady, więc komunikacja była znacznie ułatwiona. Wszyscy wykorzystywali doświadczenie z Zejścia, w wyniku czego realizacja filmu szła gładko".

Praca na planie była przyjemnością również dzięki temu, że spotkała się na nim ekipa i obsada Zejścia. Natalie Mendoza, powracająca w roli Juno twierdzi, że kluczem do wszystkiego było ponowne osiągnięcie tego samego poziomu energii, co w pierwszym filmie. "Neil i Jon Harris mają podobną energię, dlatego tak dobrze się im współpracuje. Widziałam na własne oczy, jak znaczący był wkład Jona przy realizacji Zejścia. Zgodziłam się na udział w kontynuacji głównie dlatego, że chciałam się przekonać, jak Jon rozwinął te koncepcje".

"Teraz Juno musi odłożyć na bok złość na Sarę za to, że ją zostawiła", mówi dalej Mendoza. "Pomimo wad, Juno jest niezwykle odważna. Szansa na rozwiązanie konfliktów naszych bohaterek z poprzedniego filmu była niesamowitym doświadczeniem".

Chata z bali, która powstała na potrzeby Zejścia, została odtworzona w Ealing Studios, a ponowne pojawienie się w niej MyAnny Buring (Sam), Nory-Jane Noone (Holly), Alex Reid (Beth) i Saskii Mulder (Rebeki) oraz Shauny MacDonald i Natalie Mendozy był dla aktorek poruszającym doświadczeniem. "Wcielenie się ponownie w role z Zejścia było surrealistyczne", zauważa MyAnna Buring. "Jesteśmy jednak, przede wszystkim, 'dziewczynami z Zejścia', co napawa nas wyjątkową dumą".

Nora-Jane Noone dodaje, "Udział w filmie Zejście było niezwykłym doświadczeniem. Dlatego wszystkie pomyślałyśmy, że będzie fajnie znów spotkać się na planie Ealing Studios, zwłaszcza, że Zejście 2 jest kontynuacją pierwszej części".

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Zejście 2

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje