"Stalingrad": LOKACJE

Olbrzymie dekoracje, bezprecedensowe w historii rosyjskiego przemysłu filmowego zostały wybudowane w okolicy St. Petersburga w wiosce Sapyorniy. Zbudowano tam kilka stalingradzkich ulic z obiektami, które mogą być znane widzom ze starych zdjęć. Powstała m.in. kopia słynnej fontanny Barmalej (dziecięcy korowód). Dzięki zdjęciu wykonanemu po nalocie z dnia 23 sierpnia 1942 roku przez E.N. Yevzerikhina, fontanna stała się jednym z najbardziej znanych symboli bitwy pod Stalingradem.

Reklama

Zdjęcia do filmu rozpoczęły się we wrześniu 2011 roku i trwały około miesiąca. Wznowiono je zimą, ale główny okres zdjęciowy przypadł na rok 2012 i trwał od maja do sierpnia przez dokładnie 79 dni.

Fiodor Bondarchuk: "W porównaniu z 222 dniami zdjęciowymi podczas realizacji filmu Przenicowany świat (The Inhabited Island), 79 dni w przypadku Stalingradu było jak spacer po parku. Ale wcale nie chciałem, żeby ten spacer się skończył..."

Budynek broniony przez głównych bohaterów nie był tak jak w innych produkcjach "kawałkiem sklejki", ale w pełni funkcjonalną przestrzenią z mieszkaniami, schodami i korytarzami. Każde z mieszkań było wyjątkowe, umeblowane z dbałością o najdrobniejsze szczegóły i zgodnie z upodobaniami ludzi, którzy mogli mieszkać w nim przed wojną.

Jeśli chodzi o liczne sceny zbiorowe, to reżyser był osobą, która akceptowała wszystkich statystów. Kostiumy, charakteryzacja i broń były przygotowywane indywidualnie dla każdej z około 1000 osób. Na planie nie było nic przypadkowego: samochody, czasopisma, słupy z ogłoszeniami o przedwojennych spektaklach a nawet niedopałki papierosów - wszystko pochodziło z czasów, w których rozgrywa się akcja filmu lub było na nich wzorowane.

Fiodor Bondarchuk: "Scenariusz Stalingradu jest oryginalny, ale zgodnie z tradycją zdecydowaliśmy się na zebranie materiałów dotyczących tamtych czasów. Nagraliśmy m.in. mnóstwo rozmów z żyjącymi świadkami. Mam wrażenie, że z historii, które usłyszeliśmy, a które były wyjątkowo poruszające, mógłby powstać odrębny projekt filmowy."

Alexander Rodnyansky: "Zrealizowaliśmy nowoczesny film dla dzisiejszej widowni. Skala, skupienie się na szczegółach - wszystko to pomogło nam opowiedzieć pełną emocji historię, która jest w stanie poruszyć młodych widzów. Opowiadamy o wojnie, w której walczące ze sobą strony dzieliło zaledwie kilkadziesiąt metrów, w której wrogowie znali się z widzenia. Stalingrad w 1943 roku był miejscem, gdzie przeciętna długość życia wynosiła jeden dzień dłużej, a ci, którym udało się przetrwać cały tydzień uznawani byli za weteranów. Chcieliśmy stworzyć na ekranie poczucie nieuchronnego niebezpieczeństwa i zagrożenia ..."

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Stalingrad

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje