"Pani Henderson": SCENARIUSZ

Pomyślałem o Spencerze Tracy i Katharine Hepburn - silna kobieta z silnym mężczyzną..."

Reklama

Martin Sherman, Scenarzysta

Scenarzysta Martin Sherman zetknął się po raz pierwszy z producentką Normą Heyman w 1992 przy okazji pracy nad nominowanym do nagrody BAFTA filmem telewizyjnym Clothes in the Wardrobe. Herman spotkał się z dużym uznaniem krytyki pisząc sztukę teatralną Bent, która została przeniesiona na ekran w 1997 (w roli głównej wystąpił Clive Owen), oraz w 2004 kiedy jego książka The Boy from Oz stała się podstawą do przebojowej realizacji musicalowej na Broadwayu nominowanej wkrótce do Tony Award.

Kiedy zaproponowano mu napisanie scenariusza do PANI HENDERSON, Sherman odpowiedział: "Tak, tak, oczywiście że tak!" Projekt był dla niego interesujący nie tylko przez wzgląd na perspektywę pracy ze Stephenem Frearsem. "Wiedziałem od początku, że piszę rolę dla Judi. Widziałem ją na scenie wiele razy. To był pierwszy raz, kiedy mogłem napisać postać specjalnie dla kogoś."

Jednak kiedy już się zgodził, Sherman, jak wcześniej Frears, zaczął się niepokoić sprawą głównego wątku w filmie. Ale też od początku nawiedzały go dwie myśli: sposób zachowania Pani Henderson i to oblicze van Damma, które nigdy nie zostało odkryte.

"Van Damme napisał autobiografię, ale nigdy nawet słowem nie wspomniał o tym, że jest Żydem, którym, jak sadzę musiał być - mówi Herman - "Myślę że działo się tak dlatego, iż miał olbrzymią potrzebę, by jego interesy, przedsiębiorstwa i on sam byli postrzegani jako coś czystego, uczciwego, i co najważniejsze związanego z klasa średnią, myślę że ma to dużo wspólnego z tym jak w tamtych czasach brytyjskie społeczeństwo postrzegało Żydów. Ale fakt, że nigdy nie przyznał się do tego, że jest Żydem, dał mi klucz do jego postaci i w pewnym sensie do całej historii."

Kiedy już znalazł swój klucz do historii, Sherman zorientował się, szybko, że jest to rodzaj baśni, którą zawsze chciał opowiedzieć. "To była moja wersja szalonej hollywoodzkiej komedii z lat 30 i 40, z Hepburn lub Carole Lombard w rolach osób, które były lub chciały być bardzo bogate - uwielbiam takie postacie. Laura Henderson była totalną ekscentryczką, a wyższe klasy w tamtych czasach tolerowały ekscentryczność, ba, nawet do niej zachęcały."

Opowiadając tę historię od nowa Sherman zmieszał fakty z fikcją. "Nie możemy być pewni co do tego, czy Pani Henderson była zakochana w van Dammie. Ale z tego, co czytałem, miała syna, który zginął. Bomba rzeczywiście spadła na kawiarnię naprzeciwko teatru i raniła jedną z dziewcząt, ale nie zabiła jej. Jeśli chodzi o nagość tancerek, ten pomysł przyszedł z Moulin Rouge z Paryża a ona i van Damme po prostu z niego skorzystali."

Sherman napisał pierwszą wersję scenariusza w osiem miesięcy. "Ten scenariusz był wspaniały już w pierwszej wersji" - mówi Bob Hoskins - "Wydawało mi się, że potrzeba będzie całych lat by ten projekt zaczął się materializować, a tu bach bach jesteśmy na planie, bach bach i koniec. "

Soho w latach 30-tych

"To była zupełnie nieprawdopodobna mieszanka miejsca, które było z jednej strony szanowane i prestiżowe, z drugiej podejrzane." Bob Hoskins

Soho w latach 30tych było szanowaną dzielnicą; a Windmill - małym przybytkiem podniecenia i ekscytacji zainstalowanym w samym środku tej dzielnicy. "Przy dokumentacji od początku było dla nas jasne, że w Windmill nigdy nie dochodziło do żadnej formy wyzysku czy przymusu. - wspomina Sherman-"Występujące tam kobiety to były przyzwoite dziewczyny, Windmill nie był jakąś podejrzaną budą. W Ameryce były wtedy "domy burleski ze strepteasem", ale w Anglii coś takiego nie istniało. Nie było obowiązku żeby się rozebrać."

Bob Hoskins pamięta Soho z czasu kiedy zmarła Pani Henderson, kiedy Windmill przejął van Damme. "Rodzice zabrali mnie do Windmill, kiedy miałem 5 lat, zaraz po wojnie. Rodzice chodzili z dziećmi do teatrów na przedstawienia i pikniki. Te "obrazki" to coś najpiękniejszego co widziałem w życiu. Między kolejnymi odsłonami na scenie odgrywano zabawne scenki. Ale to wszystko było bardzo niewinne. Soho to była wtedy taka mała wioska, a Windmill stał w samym jej środku."

Zorganizować plan w Soho okazało się prawie niemożliwe, choć kilka scen plenerowych nakręcono na Archer Street, właśnie w Soho. Większość filmu nakręcono w Shepperton Studios, gdzie została zbudowana dokładna replika teatru Windmill w skali 1:1.

Musical

"To nie jest Deszczowa piosenka."

Stephen Frears

Zgodnie z definicją gatunkową PANI HENDERSON nie jest klasycznym musicalem lecz dramatyczna komedią muzyczna. "To zarazem jest i nie jest musical" - mówi reżyser - "To nie jest Deszczowa piosenka gdzie bohaterowie śpiewają do siebie. To jest film ale to jest też musicaI."

"Nie chcieliśmy żeby ten film był jak Chicago" - mówi Heyman - "Martin przeczesał archiwa w Musical Museum w Hammersmith i przeczytał wszystkie scenariusze, które zrealizowano w Windmill."

Sherman opracował do ostatecznej wersji scenariusza około 14 numerów scenicznych, wszystkie miały bezpośredni związek z akcją. Dla reżysera "muzyczna zawartość" filmu była jednym z największych wyzwań zawodowych; nigdy nie pracował nad projektem tak bardzo muzycznym.

"Piosenki i muzyka wymagają wielkiej precyzji inscenizacji i kontynuacji - kiedy zaczniesz frazę, musisz ją skończyć. To był bardzo grząski grunt" - wspomina reżyser- "Ale nastąpił jakiś cud i przypadkowo jadłem lunch z reżyserem Alanem Parkerem, który powiedział mi: możesz przyśpieszyć film, ale nigdy nie przyspieszysz musicalu." Przeczytałem więc książkę o Arthurze Freudzie, z MGM, który wyprodukował takie musicale jak Czarnoksiężnik z Oz (The Wizard of Oz) i Deszczowa piosenka (Singing in the rain). Dowiedziałem się z tej ksiązki jak zebrać tych wszystkich ludzi razem i zsynchronizować ich. A trzeba było zaczać to robić bardzo wcześnie."

Frears zawdzięcza sukces swego pierwszego musicali rownież George'owi Fentonowi, utytułowanemu kompozytorowi I dyrygentowi, który brał udział w ponad 100 produkcjach i ma na koncie nagrodę BAFTA oraz nagrody Ivor Novello i Emmy. Fenton skomponował i zaaranżował wszystkie piosenki śpiewane w Windmill do słów, które Sherman odkrył w bibliotece.

Wojna

Zaczęło się od historii o teatrze, aż tu nagle bez specjalnych intencji zrobił się z tego jeden z najbardziej anty-wojennych w wymowie filmów jakie widziałem.

Bob Hoskins

Kolejnym wyzwaniem dla Stephena Frearsa było odtworzenie dla współczesnej publiczności atmosfery wojny w zupełnie nowy sposób. "Pierwszej nocy nalotów nad miastem było jakieś 800 bombowców" - mówi Heyman. - "Stephenowi udało się odtworzyć tę atmosferę wszechogarniającego zagrożenia, choć myślę ze nie wolno nam zdradzać sposobu w jaki to osiągnął."

Dench dodaje: "Myślę, że byliśmy tak wierni temu okresowi historycznemu w sensie nastroju i realiów jak to tylko było możliwe. To się bardzo czuje. Nie cierpię dramatyzowania tego okresu w tani sentymentalny sposób i lekceważenia tego jak było naprawdę."

Hoskins, urodzony w 1942, nie pamięta wojny. "Spędziłem pierwsze trzy lata życia pod stołem kuchennym podczas gdy na zewnątrz trwały naloty." - mówi - Judi Dench pamięta. W czasie wojny była mała dziewczynką. Mieszkała w Yorku.

"Wiedziałam o Windmill. Wszyscy wiedzieli. Jak sobie radzili przez całą wojnę, jak pomagali ludziom na ulicach? Wiele z tych dziewczyn musiało się mierzyć z poważnymi kłopotami, niektóre z nich miały dzieci, było im ciężko, a jednak ten czas odznaczał się niesamowitą wprost odwagą i niewinnością."

Heyman wierzy, że wojenne tło filmu współgra z pełnym antagonizmów i walki światem, w którym żyjemy dziś. "To było bardzo ważne dla Stephena, zanim jeszcze zgodził się reżyserować ten film. Bardzo się interesował tego rodzaju analogią, bo tylko ona mogła uczynić film współczesnym i aktualnym."

Próby

Przesłuchania aktorów, którzy mieli zagrać artystów i dziewczęta z "nagich obrazków" były jednym z najbardziej ekscytujących i trudnych zadań podczas produkcji filmu. "Ponieważ film opowiada o dwójce bohaterów w starszym wieku, zależało nam by do ról drugoplanowych i obsady teatru wybrać jak najwięcej utalentowanych i bardzo młodych ludzi." - mówi producent David Aukin. -"To historia, która ma potencjał by zainteresować widownię w każdym wieku."

Pomiędzy kandydatami do roli Bertie'go, głównego śpiewaka Windmill był Will Young, który zyskał sławę w programie Idol i od tej pory odniósł już niesamowity sukces jako piosenkarz.

"Will wchodzi, a talent po prostu od niego emanuje"- wspomina Bob - "Kiedy nagrał bardzo trudną piosenkę All The Things You Are George Fenton wyjawił nam, że zrobił to za jednym podejściem. Po prostu przyszedł, zaśpiewał i bach! było gotowe."

Young pracował bardzo ciężko nad swoją rolą. "Stephen nie obsadził go od razu" - dodaje Heyman. - "On i Bob przesłuchiwali go. Przychodził codziennie, na próby, na taniec, na lekcje ruchu scenicznego i aktorstwa zanim jeszcze dostał tę rolę."

Kolejne castingi wyłoniły Christophera Guest, znanego z filmów takich jak Spinal Tap, do roli Lorda Cromera, Thelmę Barlow, znaną z roli Mavis w serialu Coronation Street, do swojej pierwszej filmowej roli- Lady Conway; oraz Kelly Reilly - młodą, wschodzącą gwiazdę, która wystąpiła już w filmach takich jak Libertyn (The Libertine), nominowaną do nagrody Olivier Award za rolę w After Miss Julie. Reilly otrzymała rolę Maureen - głównej tancerki Windmill.

Casting do ról tancerek należał do konsultantki teatralnej Eleanor "Fiz" Fazan i Debbie Astell, choreografa. Fazan i Astell koordynowały i ustawiały wszystkie numery taneczne - w sumie 11 nie licząc nieruchomych "obrazków" - wspomina Fazan - "Zapytałam producentkę filmu: czy to będzie wersja Windmill AD 2004 czy cofamy się w przeszłość? To ostatnie - odpowiedziała mi bez wahania. To wyznaczyło nasz kierunek."

Choreografki ogłosiły otwarte próby. Przyszło 600 osób. "W znalezieniu tancerzy pomogły nam bardzo szkoły, od Berg College po Italia Conti i Arts Educational" - mówi Fazan.- "Debbie trenowała z nimi step i komedię muzyczną. Ci którzy mieli przejść dalej musieli dostać maksymalną liczbę punktów z obu gatunków tańca. Chcieliśmy by to byli młodzi ludzie z wyraźnymi osobowościami, tacy, jakich szukałby van Damme. Musieli również mieć typy urody choć zbliżone do ówczesnych."

"Zakazaliśmy dziewczętom chodzić na siłownię, bo bardzo nam zależało, żeby zniknęła wyraźna rzeźba mięśni, żeby uzyskać ten charakterystyczny dla tamtych czasów wygląd." - mówi Heyman. - "Dziewczyny wtedy wyglądały tak inaczej niż dzisiejsze, miały pulchne nogi. Mężczyźni też nie mieli mięśni. Willowi Youngowi musieliśmy maskować muskulaturę charakteryzacją, zanim zaczęliśmy zdjęcia; to było karkołomne zadanie znaleźć tancerzy, którzy nie wyglądali na umięśnionych.

Nagość

"Kiedy byłem nastolatkiem był taki czas w latach 50-tych kiedy nigdzie nie można było zobaczyć zdjęć nagich kobiet oprócz magazynu Health and Efficiency". Stephen Frears

Kompletujac obsadę w Stephen zastanawiał się nad swoim stosunkiem do nagości wystawionej na widok publiczny, która jest przecież jednym z filarów historii. "Dla mnie nagość jest czymś podniecającym, jednak cały czas mieliśmy jasność co do tego jak bardzo w Wndmill ta nagość była odarta ze sprośności w czasach o którym opowiadamy".

"Kręcenie rozebranych scen wiązało się oczywiście z pewnymi obawami" - mówi Norma Heyman - "Tylu aktorów nie było nigdy wcześniej na planie filmowym, łącznie z Willem Youngiem. Młode dziewczyny rozbierały się przed Stephenem. Musiały zaufać jemu i przesłaniu filmu. Z planu nie wyciekła ani jedna fotografia, nikt nie zawiódł zaufania tych dziewcząt. Staliśmy się wielką rodziną".

Frears zaczął się w osobliwy sposób identyfikować z van Dammem: "On sprawiał, że wiele dziewcząt się rozbierało a kilkadziesiąt lat później ja robiłem to samo. Powiedziałem do Boba: "Zmuszam te dziewczyny by się rozbierały, więc van Damme musiał być w pewnym sensie kimś takim jak ja".

Hoskins sam miał do zagrania małą rozbieraną scenę, w której van Damme, Bertie i cały męski personel rozbiera się podczas prób, kiedy Maureen skarży się że to niesprawiedliwe, że tylko dziewczyny mają się rozebrać. "Czy ja mam problem żeby rozebrac się do rosołu w tym filmie? Oczywiście! Wszystkie te młode urocze istoty patrzyły na mnie - starucha, nie było mi lekko ale jak wszyscy to wszyscy!" - wspomina Hoskins.

By zdać sobie sprawę z konotacji nagości na scenie w latach 30-tych Heyman przypomina, że aż do lat 60-tych Anglia żyła w okowach wiktoriańskich obyczajów i prawa. W 1939 dyrektor jednego z teatrów Joan Littlewood została aresztowana, ponieważ jeden z aktorów przechodził się po scenie Stratford East w jednym z jej przedstawień niosąc deskę w zbyt sugestywny sposób?"

"Takie przedstawienia musiały być wtedy niewyobrażalnym szokiem" - mówi Dech - "Jednocześnie te przedstawienia musiały być artystyczne, na wysokim poziomie. Dla młodych żołnierzy prosto z frontu, znaleźć się w Windmill było jak wstąpić do nieba."

Prawdziwe dziewczęta z Windmill

"Był bardzo przekonującym gentlemanem. Mówił, że to będzie piękne, jak sztuka, nie dosłowne." Doris Barry, jedna z dziewcząt z Windmill o van Dammie

Nieocenionej pomocy i informacji z pierwszej ręki dostarczyły filmowi dziewczęta, które występowały w Windmill, z którymi spotkała się ekipa i obsada. Większość z nich ma teraz 70-80 lat a są miedzy nimi jeszcze Linda Carroll, Charmian Innes i Doris Barry, obecnie 92-latka. Doris tańczyła w Windmill w latach 1940-42.

"Pani Henderson była niesamowita kobietą, bardzo opiekuńczą w stosunku do wszystkich dziewcząt" - wspomina Barry - "To była bardzo dobra rewia, teatr miał opinię wylęgarni gwiazd. Kiedy tam przyszłam nie było jeszcze aktów na scenie. To przyszło później"

Barry pamięta van Damma zwołującego spotkanie by ogłosić że teatr chce rozpocząć wstawianie na scenie "nagich obrazków". "Był bardzo przekonujący, mówił, że to będzie piękne, jak sztuka, nie dosłowne, i że jeśli chcemy się przekonać jak to będzie wyglądało to możemy iść do National Gallery i zobaczyć piękne obrazy, na których będziemy się wzorować, a to miało znaczyć, że zwykły człowiek z ulicy będzie mógł teraz tego piękna doświadczyć. Wszystkie akty były piękne. Śpiewałam piosenkę z takim "nagim obrazkiem" który był moim tłem. Ale przywykłam do tego szybko, po chwili przestałam w ogóle zauważyć, że koleżanki są nagie".

Dench przyznaje, ze była zafascynowana gwiazdami Windmill. Podczas tego pierwszego spotkania z nimi, dowiedziała się bardzo dużo o Pani Henderson. "Ona się nimi bardzo troskliwie opiekowała. Jedna z nich opowiedziała mi o tym, jak wychodziła za mąż, i pani Henderson kupiła jej suknię ślubną choć to był czas racjonowania tkanin, wszystkiego. Niezwykła opowieść." - wspomina aktorka.

Mówi Stephen Frears: "Chodziłem wzburzony pytając je dlaczego zgodziły się rozebrać? Jedna kobieta, która była tancerką odpowiedziała: `Kiedy zaproponowano wprowadzenie nagich scen, była to dla nas nowość, więc po prostu zrobiłyśmy to.' Powiedziałem: czy nie czułyście się wykorzystywane? Ale chyba to pytanie było niepotrzebne. Wygląda na to, że były traktowane bardzo dobrze. Kobiety są przecież w tych sprawach szczególnie wyczulone."

"Dla dziewczyn Windmill był jak dom" - mówi Heyman - "Przygarniał kobiety ze wszystkich klas społecznych. To była najlepsza praca, jaką można było mieć wtedy w Londynie"

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Pani Henderson

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje