Reklama

"Kierowca dla Wiery": KRYTYCY O FILMIE

Kierowca dla Wiery jest filmem poruszającym i dwuznacznym. Zaskakuje przede wszystkim sposób, w jaki została przedstawiona tutaj jego treść. Czuchraj opowiada tę fabułę niezwykle lekko, jak gdyby była to zwyczajna, radosna obyczajowa historia, a nie trudny i frapujący szkic (...). Rosjanie zaczynają odwoływać się do swojej trudnej historii. Powyższy tytuł, który przecież nie jest politycznym freskiem i obrazem rozliczającym się z minioną epoką, w sposób wymowny jednak do niej nawiązuje. Jednocześnie reżyser nie stara się podkreślać i opierać powyższej opowieści na wydarzeniach wyłącznie złych. Zło po prostu jest, nie zawsze widoczne, ale w konsekwencji jednak odczuwalne. W ten sposób została nam przedstawiona zadziwiająco wyrazista i piękna zarazem historia. Film ten długo pozostaje w pamięci. Może dlatego, że w równym stopniu urzeka on swym przekazem, co też wywołuje naturalny sprzeciw wobec smutnej prawdy, którą ujawnia.
Artur Cichmiński, Stopklatka

Reklama

Kierowca dla Wiery w sposób niezwykle precyzyjny oddaje nastrój epoki, co, jak przyznał sam reżyser, okazało się bardzo trudne. Zebranie ogromnej ilości rekwizytów z lat sześćdziesiątych to wielkie wyzwanie dla scenarzystów. Dbałość o detale jest również wyraźna w muzyce Edwarda Artiemiewa, a niezwykłe zdjęcia Igora Klebanowa nadają filmowi ciepłych południowych barw.
Tom Birchenough, The Moscow Times

(...) Gdy wydaje się, że wszystko zakończy się rodzinną idyllą, Czuchraj przypomina, że przecież historia rozgrywa się w ZSRR, gdzie uczciwość i prawość miały małe szanse powodzenia, a liczyło się cwaniactwo, intrygi i siła. Aparat państwowy i wszechwładna bezpieka miażdżą bohaterów tak samo, jak w Spalonych słońcem zmiażdżono legendarnego komandira Kotowa, choć przecież [w filmie Kierowca dla Wiery] od śmierci Stalina minęło już prawie dziesięć lat.
Marcin Wojciechowski, Gazeta Wyborcza

Ten film ma taką chemię, że reaguje się na niego sercem, a nie rozumem. Tego filmu się nie ogląda, ale przeżywa. Przeżywa z bólem, przeżywa z krwią i łzami w oczach. Przeżywa, żeby już nigdy nie móc się oderwać od jego bohaterów
Igor Michajłow, Kino.ru (cyt. za: Marcin Wojciechowski, Gazeta Wyborcza

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Kierowca dla Wiery
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy