Reklama

"Fighter": O PRODUKCJI

MIASTO ROBOTNIKÓW: KRĘCENIE W LOWELL

Jedyną braną pod uwagę lokacją było Lowell w stanie Massachusetts, miasto rodzinne Micky'ego Warda i Dicky'ego Eklunda, które w filmie staje się dodatkowym bohaterem. Położone kilkadziesiąt kilometrów od Bostonu, założone w 1826 roku Lowell było pierwszą przemysłową społecznością Ameryki, miejscem, do którego zjeżdżało mnóstwo imigrantów z Kanady i Europy, w tym z Polski, Niemiec i Litwy. Po okresie boomu przyszły chude lata, ale w mieście ciągle czuć ciepło wytwarzane przez niezliczoną ilość śniących swój amerykański sen imigrantów. I również ducha walki, który sprawił, że najpierw Dicky, a później Micky uzyskali na ringu sławę.

Reklama

Russell zatrudnił znakomitą ekipę, aby odpowiednio oddać klimat i intensywną energię miasta. Za zdjęcia odpowiadał duński operator Hoyte Van Hoytema, który nakręcił między innymi szwedzkie "Pozwól mi wejść". Scenografią zajęła się Judy Becker, odpowiedzialna między innymi za "Tajemnicę Brokeback Mountain. Natomiast kostiumami zajął się Mark Bridges, mający na koncie choćby pracę przy "Aż poleje się krew".

Van Hoytema zwiększył dynamizm i zarazem intymność tej historii, większość zdjęć kręcąc z ręki lub za pomocą Steadicamu, natomiast Becker wykorzystała w zasadzie same autentyczne lokacje, w których bawili się i walczyli Micky i Dicky (jednym z wyjątków był dom głównych bohaterów, który scenografka wykreowała w znajdującym się niedaleko podobnym budynku). Główne walki nakręcono na Tsongas Arena, a za publiczność służyli prawdziwi mieszkańcy Lowell, którzy z chęcią oglądali pracę ekipy.

Wszystko to pomogło aktorom jeszcze lepiej wcielić się w swoje role. "Kręcenie w lokacjach to zawsze dobra rzecz", mówi Christian Bale," a jeśli można to robić w miejscach, w których działy się dane wydarzenia, jest już w ogóle niesamowicie".

materiały dystrybutora
Dowiedz się więcej na temat: Fighter
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy