Aktorka rozpoczęła proces adopcyjny cztery lata temu, będąc wtedy jeszcze w szczęśliwym związku z Jesse Jamesem.
Dziecko dołączyło do rodziny w styczniu w tajemnicy przed mediami. Po wyjściu na jaw niewierności małżonka, aktorka wzięła z nim rozwód w marcu, a miesiąc później oficjalnie powiadomiła prasę o adoptowaniu dziecka.
"To był długi proces. Nie chciałam iść na skróty. Chciałam przejść przez wszystkie procedury, przez które przechodzą inni w takich sytuacjach"- wyznała aktorka gazecie "Today Show".
"Wszystko przebiegało zgodnie z planem. Zawsze twierdziliśmy z mężem, że nie ma znaczenia, skąd pochodzi dziecko, byle nie miało schorzeń wrodzonych" - dodała.
Artystka wyznała, że jest zachwycona faktem, że mały chłopczyk wstąpił do rodziny.
"Nie wiedziałam, że to będzie chłopczyk. Nie mamy chłopców w naszej rodzinie, więc będzie czuł się jak królewicz" - stwierdziła Bullock.





Kop głębiej
Saga "Zmierzch": Księżyc w nowiu
Twój komentarz może być pierwszy!