
Gwiazdę takich filmów, jak "Pożegnanie z Afryką" i "Diabeł ubiera się u Prady", zadziwia fakt, że nadal otrzymuje wiele propozycji zawodowych, pomimo, że niedawno obchodziła swoje 60-te urodziny.
"Jestem cholernie wdzięczna za to, że żyję. Mam tak wielu znajomych, którzy albo chorują, albo już odeszli z tego świata. A ja nadal tu jestem. Nie mam na co narzekać!" - oznajmiła Streep w wywiadzie dla magazynu "Vanity Fair". "To niesamowite, mam 60 lat i gram główne role w komediach romantycznych!" - dodała.
Gwiazda jest szczególnie zaskoczona tym, że jest nadal aktywna zawodowo, pomimo że jej czas powinien był upłynąć ponad 20 lat temu.
"Od momentu, w którym upłynęła moja 'data ważności' otrzymałam wiele wspaniałych, zwariowanych i ciekawych ról. Pamiętam, że mając 38-lat powiedziałam do męża: 'To już koniec'. Udało się to jednak odwlec w czasie" - powiedziała.
Nie zważając na to, że Streep nadal występuje w filmach, które odnoszą ogromne sukcesy kasowe, aktorka twierdzi, ze nigdy nie zdecydowałaby się na operację plastyczną, aby zwiększyć swoje szanse na role w przyszłości.
"Kiedy widzę ludzi, których spotykam, to wręcz przeszkadza mi w komunikacji z nimi. To tak, jakby ktoś zasłonił jakiś widok, a dla aktora oznacza to woalkę na twarzy. To nie jest dobre" - wyjaśniła gwiazda.




Kop głębiej
Saga "Zmierzch": Księżyc w nowiu
Twój komentarz może być pierwszy!